W mediach społecznościowych obowiązuje zasada: “zanim spróbujesz sprzedać produkt lub usługę, daj od siebie za darmo coś wartościowego. Stąd właśnie wziął się content marketing – pisanie blogów, ebooków, organizowanie darmowych kursów, webinarów i wyzwań. To samo dotyczy budowania relacji w biznesie. Choć zwykle wymiana między mną a klientem obejmuje sprzedaż usług, to postanowiłam sprawdzić, czy dawanie czegoś więcej od siebie przyniesie zmiany w moich relacjach z klientami. Zaczęłam testować okolicznościowe prezenty dla klientów.

Najpiękniejszy prezent biznesowy, jaki kiedykolwiek dostałam, przyniósł mi niespodziewanie kurier przed Bożym Narodzeniem kilka lat temu. W środku przesyłki znalazłam książkę z wywiadami z kobietami biznesu, balsam do ust o pysznym, miętowym zapachu i paczkę cukierków. Wszystko to – od okładki książki, przez opakowanie balsami, po cukierki – w kolorze miętowym, jednym z kolorów marki Shablonu, duetu graficzek, z którymi od lat współpracuję.

Przemyślane prezenty dla klientów wywołują silne emocje

Przyznam ci, że byłam zaskoczona, jak wiele emocji wywołał we mnie ten prezent. Poczułam dziecięcą radość, jakbym znów była kilkulatką i otwierała prezent spod choinki. Poczułam się też doceniona i zaopiekowana, i te emocje towarzyszyły mi za każdym razem, gdy korzystałam z otrzymanego balsamu czy brałam do ręki książkę z wywiadami. Dało mi to do myślenia. Ja też chciałabym, by moim klientom na myśl o mnie towarzyszyły tak pozytywne emocje. Postanowiłam przy kolejnej okazji wymyślić prezenty dla klientów i przetestować tę koncepcję w praktyce.

Fizyczne prezenty dla klientów

W okresie dobrobytu, gdy masz jakiś budżet na świąteczne prezenty dla klientów, możesz rozważyć wysłanie im prezentów fizycznych, inspirując się przykładem Shablonu. Przed Bożym Narodzeniem 2019 zabrałam się za przygotowanie takich prezentów. Wymyśliłam, że podaruję klientom miłe chwile. Wiem, to brzmi nieco górnolotnie, ale zależało mi na tym, żeby prezent dawał okazję do cieszenia się czymś fajnym, delektowania się.

Uważam też, że prezent dawany partnerom biznesowym powinien wyrażać to, kim jestem i co sama lubię. W moich bożonarodzeniowych paczkach oprócz osobistych kartek z życzeniami znalazły się: organiczna herbata, słoiczek miodu z moim logo, słoiczek cytryn w syropie, wafelki ze słonym karmelem i ciasteczka z wróżbą. W moich wyobrażeniach klienci rozsiadają się w fotelach i z dużą radością popijają zaparzoną herbatę z dodatkiem miodu i z plastrem cytryny ze słoiczka, pogryzając wafelek lub ciastko. Ta wizja mnie zauroczyła.

Po lewej: saszetki z herbatami. Po prawej zapakowane paczki.

Prezenty dla klientów w trudnych czasach

Po wprowadzeniu ograniczeń związanych z epidemią nagle zorientowałam się, że mam całkiem sporo czasu. Sezon konferencyjny został właściwie odwołany. Zaczęłam intensywnie myśleć, jak utrzymać zdrowe, silne relacje z klientami, skoro w najbliższych miesiącach nie spotkamy się i najpewniej nie będzie okazji do zleceń. Zaczęłam myśleć nad cyfrowym prezentem dla klientów z okazji świąt wielkanocnych.

Dlaczego cyfrowym, a nie fizycznym? Po pierwsze ze względu na koszty. Z powodu spadku liczby zleceń tnę teraz wszystkie zbędne koszty. Uważam, że najważniejsze w tym momencie jest zapewnienie w firmie zapasu gotówki.

Po drugie prezent fizyczny wiąże się z koniecznością chodzenia do sklepów, na pocztę, zamawiania składników prezentu, kartek, zamawiania kuriera, by odebrał paczki i je rozesłał. Słowem – dużo kontaktów z ludźmi, które nie są wskazane w czasie epidemii.

Po trzecie wszyscy moi klienci pracują teraz z domu, a przecież nie mam ich adresów domowych. Wysyłanie im fizycznych prezentów mogłoby być dla nich źródłem stresu i niepotrzebnych kontaktów z kurierami czy listonoszami. Wolałam im tego oszczędzić, dlatego zdecydowałam, że na Wielkanoc roześlę im prezenty cyfrowe.

Cyfrowe prezenty dla klientów

Prezent cyfrowy to plik, który stworzysz (lub który stworzy ktoś na twoje zlecenie) i roześlesz swoim klientom. Może nim być kartka cyfrowa z życzeniami (choć to dość pospolite), ebook, ciekawy artykuł, przewodnik, a nawet jakieś narzędzie. Szczerze mówiąc, gdy postanowiłam zrobić cyfrowy prezent moim klientom, nie miałam za wielu pomysłów, co by to mogło być.

Chodziły mi pogłowie dwujęzyczny przepis na coś pysznego, lista fajnych, inspirujących treści do oglądania i czytania w święta – ale takich list jest już w internecie całe mnóstwo. Dopiero gdy się przemogłam i zaczęłam robić „badanie rynku”, przyszły mi do głowy kolejne pomysły.

Okładka i pierwsza strona mojego świątecznego prezentu dla klientów – wielkanocnego przewodnika z życzeniami po angielsku i niemiecku.

Zrób badanie rynku

Swoje pomysły dobrze „zderzyć” z oczekiwaniami potencjalnych odbiorców. Szkoda przecież tracić czas na pracę nad ebookiem czy prezentem fizycznym, a potem stwierdzić, że klientom wcale się nie spodobał. Zwykle czuję spore obawy przed wypowiadaniem na głos swoich pomysłów. Boję się, że… ktoś mnie wyśmieje, albo że okaże się, że to, co wymyśliłam nikomu się nie podoba i trafiłam kulą w płot. Podejrzewam, że to dość naturalne. Stopniowo jednak oswajam te obawy i zmuszam się do regularnego pytania potencjalnych odbiorców moich inicjatyw i pomysłów, co o nich sądzą.

Tym razem z prośbą o ocenę pomysłów na prezent cyfrowy zwróciłam się do jednej z grup biznesowych dla kobiet na Facebooku. Stworzyłam ankietę i… w trakcie dodawania opcji zaczęły mi przychodzić do głowy kolejne pomysły. O ebooku z życzeniami, które klienci mogliby kopiować i przesyłać swoim klientom i kontrahentom, pomyślałam, gdy spróbowałam spojrzeć na ten temat z perspektywy klienta. Zastanawiałam się, co może mu się najbardziej przydać.

Czy warto zadawać sobie trud

Opracowanie ebooka zajęło mi około dwóch godzin – łącznie z wyborem szablonu, pisaniem tekstów, pracą nad grafiką. Potem musiałam poświęcić chwilę na ponowne sczytanie go (poprosiłam też o „rzut oka” moją wirtualną asystentkę, Edytę) i około godziny na rozesłanie go wszystkim klientom.

Jeśli zastanawiasz się, czy warto poświęcić kilka godzin na przygotowanie prezentów dla klientów, to chcę ci pokazać wyniki badania, które SDL przeprowadził w 2015 roku. Aż 72% klientów po pozytywnym doświadczeniu z marką poleciłoby ją swoim znajomym w interakcjach offline. Do tego 45% badanych poleciłoby ją w internecie, a 44% badanych zapłaciłoby więcej, by móc dalej współpracować z tą marką. Tu zapoznasz się z pełnymi wynikami badania.

Nadal wczytuję się w temat obsługi klienta, pozytywnych doświadczeń i budowania relacji z klientami, bo uważam, że obok budowania silnej marki jest to klucz do biznesowego sukcesu. Muszę ci jednak zdradzić, że poza tym dawanie prezentów i otrzymywanie potem od klientów ciepłych podziękowań daje mi po prostu bardzo dużo radości i satysfakcji. Jeśli więc masz kilka wolnych godzin, pomyśl, co możesz dać swoim klientom i zabierz się do pracy.

Share This