ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Własny adres w sieci

12-09-2017

Diana Jankowiak

biznes

1

ksiazki

Bardzo często pytacie o to, jak zabrać się za projekt stworzenia własnej strony internetowej. Macie wątpliwości, czy da się to zrobić samemu, czy trzeba inwestować w pomoc programistów i grafików, którzy zrobi ą to za Was. W tym artykule odpowiem na Wasze pytania i podpowiem, na co zwrócić uwagę przy wyborze rozwiązania.

 
1. Czy dam radę zrobić stronę sama?
 
Jestem przekonana, że każdy poradzi sobie z przygotowaniem prostej strony internetowej. Wystarczy, że nauczysz się, jak to zrobić, np. od kogoś, kto ma już w tym doświadczenie.
 
Prosta strona internetowa nie oznacza tu bynajmniej brzydkiej czy mało skutecznej. Pisząc o prostocie, mam raczej na myśli funkcje strony. Gdybyś chciała przygotować stronę wraz z forum i możliwością logowania dla innych użytkowników, pewnie potrzebowałabyś bardziej zaawansowanych narzędzi i nieco więcej wiedzy niż przeciętni użytkownicy internetu. Ale już strona-wizytówka, z informacjami o Tobie, podstronami, blogiem, formularzem kontaktowym, filmami i grafiką jest zdecydowanie w zasięgu Twoich możliwości.
 
Obecnie najpopularniejszym „silnikiem” stron internetowych jest WordPress. To tzw. system CMS, czyli content management system, dzięki któremu nawet laicy mogą przygotować stronę internetową, wypełnić ją treścią i aktualizować. Jeśli zdecydujesz się na to rozwiązanie, będziesz mieć do dyspozycji całą masę motywów graficznych (darmowych lub płatnych) i wtyczek, czyli rozszerzeń Twojej strony. Korzystanie z WordPressa jest darmowe, a jego obsługa bardzo intuicyjna – niewiele trudniejsza niż ściągnięcie aplikacji na telefon i zmiana jej ustawień.
 
2. Nie znam się na programowaniu. Jak więc mogę stworzyć stronę?
 
Na szczęście nie jest to już umiejętność niezbędna do tworzenia stron internetowych. Obecnie przypomina to dużo bardziej układanie klocków Lego – ni mniej, ni więcej, tylko dobierasz pasujące do siebie elementy i składasz je w całość.
 
3. Czy będę potrzebować pomocy fachowców?
 
Niekoniecznie. Jeśli jednak masz trochę większy budżet, możesz skorzystać z pomocy grafika – w kwestii projektu logotypu, doboru fontów i kolorów na stronę. Jestem przekonana, że z resztą poradzisz sobie bez problemu, zwłaszcza jeśli trochę zgłębisz wiedzę w tym temacie.
 
Tak jak wspominałam, tworzenie stron przypomina teraz budowanie z klocków – jest na świecie wielu programistów, którzy tworzą doskonałe „wtyczki”, czyli oprogramowanie, które instalujesz na swojej stronie, i dzięki któremu możesz rozbudowywać jej funkcje. Dobrze jednak kupować wtyczki polecane przez osoby, które darzysz zaufaniem i które same sprawdziły ich działanie.
 
4. Ile kosztuje strona?
 
Podstawowych kosztów jest niewiele. Koszty stałe to domena (od 0 zł za pierwszy rok, do kilkudziesięciu za odnowienie „abonamentu” na domenę) i serwer (tu koszty mogą być różne, w zależności od Twoich potrzeb, ale możesz założyć koszt kilkudziesięciu złotych). Jeśli zdecydujesz się na płatny motyw WordPress, zapłacisz za niego około 60$. Niektóre wtyczki również wiążą się z dodatkowymi kosztami, jednorazowymi lub w abonamencie, ale do klasycznej strony-wizytówki ich nie potrzebujesz.
 
Własna strona jest więc bardzo tanim narzędziem marketingowym. Jej utrzymanie nie kosztuje zwykle więcej niż 100 zł rocznie. Możesz pomyśleć o dodaniu do budżetu kosztów własnej identyfikacji wizualnej (około 1000 zł, choć i tu wiele zależy od tego, czego potrzebujesz w pakiecie).
 
strona1
 
Ostatni punkt w budżecie to Twój czas. Według mnie to bardzo ważna inwestycja w budowanie własnej marki. Najwięcej czasu i wysiłku będzie Cię kosztować przygotowanie tekstu na stronę, czyli tzw. „copy”. Z moich doświadczeń wynika, że dobrze najpierw nauczyć się, jak to zrobić i skorzystać z kilku złotych zasad. Dzięki temu napiszesz dużo krótsze teksty, ale takie, które będą odpowiednio oddziaływać na odbiorcę, czyli wywoływać pożądany przez Ciebie efekt.
 
5. Ile czasu zajmie mi przygotowanie strony?
 
Na same kwestie techniczne trzeba przeznaczyć kilka godzin. Zaplanuj też trochę czasu na pisanie copy na stronę i wybór motywu – być może wybierzesz go w kilka minut, ale niektórym zajmie to nieco dłużej. Jeśli zupełnie nie znasz się na tworzeniu stron, a domeny, serwery i CMS to dla Ciebie czarna magia, nie przerażaj się. Sama też byłam kiedyś na tym etapie i wiem, że można i warto samodzielnie stworzyć stronę w WordPressie. I mogę Cię tego nauczyć, krok po kroku.
 
Możesz też w pełni zlecić przygotowanie specjalistom, ale… tak czy siak musisz sama opracować jej układ, funkcje i treść, czyli stworzyć wizję strony, oraz zastanowić się nad efektem, jaki chcesz osiągnąć. Reszta, czyli kwestie techniczne, zajmie Ci tak naprawdę najmniej czasu. Pamiętaj też, że zwykle sami znamy siebie najlepiej. Przygotowanie ważnej części strony, czyli tej zakładki lub tego fragmentu, w którym się przedstawiasz i opowiadasz o tym, co robisz („o mnie”), to zadanie, które sporo Cię nauczy.
 
Dobra wiadomość na koniec tego artykułu to zapowiedź czegoś, o czym wspominałam Ci od dawna – tworzę właśnie kurs, na którym nauczę małą grupę uczestników, jak stworzyć stronę, która robi wrażenie i sprzedaje Twoje usługi. Niedługo opowiem Ci więcej na ten temat, a tymczasem nie zwlekaj – oceń, na ile wykorzystujesz swój potencjał i zastanów się, czy nie nadszedł czas, byś miała większy wpływ na dobór klientów, z którymi pracujesz i świadomie kształtowała własny wizerunek. A to właśnie kluczowy efekt posiadania własnej strony.
 
strona3
 
 
Ten artykuł ukazał się pierwotnie w ET.mag, wyjątkowym minimagazynie dla tłumaczy. Jeśli chcesz na bieżąco czytać kolejne numery ET.mag, zapisz się na listę.
 
 
1
 
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Magdalena Baranowska napisał(a):

    Choć zrobienie własnej strony internetowej może przyprawić laika o ból głowy, warto jest jednak się zmobilizować i poświęcić temu czas. Sama mam porównanie, jak wyglądała moja działalność „bez strony” i „ze stroną” i… nie ma żadnego porównania! Un abrazo 🙂