ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Back to school - nawiązywanie kontaktów

Codziennie pojawia się potrzeba nawiązywania kontaktów, uzyskiwania informacji od nieznajomych, zdobywania sobie przychylności innych ludzi w celach towarzyskich i zawodowych. Te sytuacje wymagają zdolności do łatwego nawiązywania rozmowy. W tym artykule proponuję Wam kilka wskazówek, które pomogą w skutecznym starcie w kontaktach z nieznajomymi.

Posłużę się przykładem wymiany Erasmus, niechlubnie znanej z tego, że studenci otrzymują stypendium, które w większości przypadków wykorzystują na zabawę przez cały semestr. Krytycy nie mylą się, wiele osób nie wyniesie z wymiany obszernej wiedzy w studiowanej dziedzinie, ale studenci stykający się z międzynarodowym środowiskiem mogą liczyć na poszerzenie horyzontów i zmianę światopoglądu na bardziej otwarty i tolerancyjny; chęć poznawania świata i podróżowanie także wchodzi w krew.
 
Jednak oprócz powyższych zalet wyjazdu, według mnie najważniejsza jest umiejętność rozpoczynania rozmowy z nieznajomymi, która wbrew pozorom może prowadzić do trwałych kontaktów. Jest kilka kluczowych czynników, które warunkują zawieranie znajomości i przyjaźni na wymianie studenckiej. Odstają one od warunków w normalnej sytuacji życiowej, ale uważam, że w momencie, kiedy potrzebujemy odezwać się do kogoś, wystarczy przejąć na chwilę cechy takiego właśnie „Erasmusa”.
 
Wszyscy są nowi i nie znają nikogo, dlatego muszą wyostrzyć na ten okres swoje „towarzyskie zmysły” i dać się porwać wirowi ciągłego networkingu (więcej na ten temat dowiesz się z tego artykułu). Nie będzie to rola, którą przyjmą tylko na chwilę, lecz na kilka miesięcy. Jest to wielki plus wyjazdu, bo podczas tych miesięcy będą rzuceni na głęboką wodę (zwłaszcza introwertycy ;)) i przejdą intensywny kurs kontaktów międzyludzkich. Na wyjeździe nie da się po prostu nie uczestniczyć w tym seryjnym ćwiczeniu poznawania ludzi i dowiadywania się czegoś o nich, bo jest się poza własną komfortu; żeby „przetrwać” wymianę, trzeba zasięgać informacji.
 
Ważnym elementem tych doświadczeń jest fakt, że wszyscy są w tej samej sytuacji, co nieoczekiwanie podsuwa poduszkę bezpieczeństwa w tej niekomfortowej pozycji. Studenci na wymianie są nastawieni na to, że spotkają wielu ludzi, równie otwartych na zawieranie nowych znajomości; co więcej, garną się do tego bardziej niż zwykły Kowalski czy Smith, bo zwyczajnie potrzebują znajomych.
 
Wciel się w takiego studenta z Erasmusa na co dzień, a zaprocentuje to znajomościami – na pewno będziesz umiała skuteczniej zdobywać informacje (no, chyba, że trafisz na gbura, przy którym Twoje starania będą jak grochem o ścianę). Student zagraniczny ma jedną ważną cechę – naprawdę zależy mu na poznaniu ludzi, a przynajmniej gorąco sprawia takie wrażenie. Niestety, w naszej kulturze mamy tendencję do ochładzania relacji, np. jeśli ktoś patrzy się na nas w tramwaju, rzadko uśmiechamy się w odpowiedzi. Kiedy widzimy śmiejącego się człowieka na ulicy, myślimy, że jest niespełna rozumu. Jednak student na stypendium operuje swoim uśmiechem niczym w reklamie pasty do zębów – kiedy tylko nawiąże z kimś kontakt wzrokowy, a nawiąże, bo inni postępują tam podobnie, uśmiecha się i zadaje najprostsze pytania na świecie: skąd jesteś, kiedy przyjechałeś, jakie przysmaki są w Twoim kraju, czy idziesz na wieczorną imprezę. Takie pytania są w gruncie rzeczy płytkie, zapominamy odpowiedzi, a rozmowa wydaje się być o niczym – jednym słowem nie są to rozważania filozofów w laurowym gaju. Nie szkodzi, skoro w ten sposób poznajesz ludzi, potencjalnych przyjaciół, otwierasz się i całkiem miło spędzasz czas.
 
Można poczuć się niezmiernie miło, kiedy czujemy się zagubieni lub znudzeni, a ktoś z miłym uśmiechem podejdzie do nas i zacznie zadawać nam pytania, sprawiając wrażenie szczerego zainteresowania. Służy to jako swojego rodzaju „otwieracz do ludzi” ;). Nie wahaj się podejść i zadać to jedno czy dwa głupie pytania, istnieje bardzo niskie prawdopodobieństwa bycia przegonionym, zresztą, taka osoba i tak niewarta byłaby Twojej uwagi. Jeśli widzisz kogoś, kto stoi sam – nie wahaj się i podejdź, ta osoba najprawdopodobniej będzie Ci niezmiernie wdzięczna za ten krok i natychmiast będzie gotowa stać się Twoim przyjacielem. Oprócz tego, zapewne ma coś ciekawego do powiedzenia. Zadawaj pytania rozmówcy – lepiej neutralne, żeby nie brzmiały głupio lub nie uraziły jego uczuć. Nie warto od razu rozpoczynać wyjątkowo skomplikowanym pytaniem, bo większość ludzi nie będzie wiedziała co powiedzieć; ryzykujesz, że zamkną się w sobie, albo zwyczajnie będą potrzebować czasu do namysłu, a to nie ułatwia płynnej, naturalnej rozmowy. Pamiętaj, że lepiej w takiej sytuacji być cierpliwym słuchaczem niż pozwalać sobie na paplaninę.
 
To samo dotyczy sytuacji, kiedy ktoś potrzebuje pomocy – nie stój tak, zrób coś, a zostanie to docenione bardziej niż słowotok. Pamiętaj, żeby zebrać kontakty do ludzi, których poznajesz. Tylko w ten sposób możesz trwale skorzystać z tego, co zarobiłaś, będąc otwarta, ciekawa drugiego człowieka i uprzejma. Uff, to nie lada wysiłek, zwłaszcza dla „nieśmiałków”, ale opłaci się. Poza tym, uśmiechając się przez ten cały czas, nazbierałaś mnóstwo endorfin. Same plusy 🙂
 
 
 
 
Jeżeli interesuje Cię temat nawiązywania kontaktów biznesowych, poczytaj koniecznie o tym, co zrobić, gdy już kogoś poznasz.
 
 
wizytownik żagle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *