ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Czasami najtrudniej zdecydować, kim właściwie jest Twój klient

Przyznaję, kompletnie mnie zaskoczyliście! Mamy wyniki konkursu hieronimkowego, w którym mieliście za zadanie dokończyć zdanie: „Tłumaczenia są jak…”, byśmy wreszcie pozbyli się wolterowskich wiernych lub pięknych kobiet z definicji naszego zawodu. Sprawdźcie, kto zdobył nagrody!

Jury (w dwuosobowym składzie: ja i moja lepsza połowa) miało mnóstwo zabawy przy odczytywaniu Waszych odpowiedzi. Kreatywność tłumaczy przerosła moje oczekiwania. Okazuje się, że tłumaczenia są jak: ser, beza czekoladowa, czekolada, LPG, sztuczna szczęka, most, okno, lustro… Wymieniać można by długo. Niełatwo przyszło nam wyłonienie zwycięzców, ale jakoś (uff!) daliśmy radę.
 
Dobrych odpowiedzi było jednak tak wiele, że utworzyliśmy dodatkową kategorię wyróżnienia. Uznaliśmy, że takich wyrazów kreatywności nie możemy pozostawić bez komentarza.
 
Dodam jeszcze, że z Waszych odpowiedzi powstanie e-book z komentarzami, który opublikuję tu oraz na FB.
 
Wyniki konkursu na blogu:
 
1. miejsce:
 
„Tłumaczenie jest jak sztuczna szczęka:
1. pozwala się cieszyć niedostępnymi dotąd „potrawami”;
2. nie powinno podpadać nienaturalnością;
3. jak jest zrobione fachowo, to nie boli głowa;
4. jak jest zrobione niefachowo, to się inni naśmiewają z seplenienia;
5. dane wykonanie idealnie pasuje tylko jednej osobie…”
 
Autor: TJS
 
2. miejsce:
 
„Tłumaczenia są jak rany cięte – czasem trzeba szyć”
 
Autor: całafurmankaradości
 
3. miejsce:
 
„Tłumaczenia są jak krojenie cebuli – najpierw myślisz, że dasz radę, a po 15 minutach płaczesz w kącie kuchni”
 
Autor: Kamil M.
 
Gratulacje!!!
 
Przyznaliśmy również nagrodę za odpowiedzi konkursowe podane w grupie Tłumacze. Tu zwycięzcą został Marek González:
 
„Tłumaczenie jest jak wajcha. Samo się nie przełoży”.
 
W grupie Tłumaczenia najlepszą (naszym zdaniem!) odpowiedź podał Marcin Misiak:
 
„Tłumaczenia są jak instalacja LPG. Zrobisz u partacza, to wybuchnie ci w twarz”
 
Byliście naprawdę niesamowici, gratulacje!
 
Wspomnę jeszcze trzy osoby: Jakub Luberda, Vince Kavinsky oraz Agenor Hoffman-Delbor. Wasze wypowiedzi naszym zdaniem zasłużyły na specjalne wyróżnienie 🙂 Brawo!
 
Specjalne podziękowania kierujemy do Gwidona Naskręta za wyniesienie konkursu na wyższy poziom duchowości („A tłumacz to Chrystus narodów”) i dla Łukasza Gosa, za aktywny udział, chociaż nie lubi konkursów.
 
Teraz piłka po Waszej stronie: prosimy zwycięzców o zgłoszenie się do nas – potrzebujemy Waszych danych, by przesłać nagrody 🙂 To samo dotyczy osób wyróżnionych w konkursie – nagród już więcej co prawda nie mamy, ale przygotowaliśmy drobną niespodziankę, którą też chętnie do Was prześlemy.
 
Piękne podziękowania za udział!
 
Skoro już przykułam Waszą uwagę, to gorąco zapraszam na czwartkowe, hieronimkowe spotkanie, które organizuję w Warszawie. Spotykamy się w restauracji/barze Solec 44 i będziemy wznosić toast za toastem, by uczcić to, że mamy taki wyjątkowy zawód, docenić się nawzajem i po prostu kompletnie wyluzować. Należy nam się. Do zobaczenia!
29-09-1
 
 
 
Copy of A tymczasem w sklepie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Michał pisze:

    Gratulacja, fajny konkurs!