ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

„Kończę studia” – i co dalej?

03-06-2016

Diana Jankowiak

praca

11

Czasami najtrudniej zdecydować, kim właściwie jest Twój klient

Spora część z Was to studenci, pewnie filologii czy lingwistyki stosowanej. Na przełomie czerwca i maja dochodzicie do końca ważnego etapu: zdajecie ostatnie egzaminy, składacie prace dyplomowe i czeka ie na termin obrony. Jeżeli jednocześnie zastanawiacie się, w którą stronę pójść po studiach, to przeczytajcie kilka wskazówek i pomysłów – w końcu przed Wami masa możliwości!

Postanowiłam skorzystać z mądrości zbiorowej i zapytać na FB tłumaczy o to, co radzą absolwentom. Na wszystkie rady możecie zerknąć tutaj, ale pokażę Wam tę, która bardzo mi się spodobała:
 
Cytat energia tlumaczy
 
Jeśli jednak jeszcze wahacie się, co robić, przygotowałam listę kilku możliwości. Możecie zostać tłumaczami, może nawet macie już doświadczenie, ale też… wcale nie musicie. I co najważniejsze, ta decyzja nie zobowiązuje Was do końca życia. Próbujcie różnych prac, aż znajdziecie to, co najlepiej do Was pasuje!
 
Zmiana branży o 180%
 
Wbrew pozorom w Polsce w wielu branżach szuka się absolwentów ze znajomością dwóch języków obcych. Choćby w firmach, które oferują księgowość klientom zagranicznym czy obsługę posprzedażową. W takiej firmie szuka się talentów, czyli osób, które znają już języki obce na bardzo wysokim poziomie i mają potencjał do rozwoju, co oznacza, że w kilka miesięcy przy pracy nauczą się zasad rządzących daną dziedziną. Dlaczego to może być dobra droga? Korporacje mają swoje na sumieniu i rządzą się specyficznymi prawami, ale też oferują zwykle dodatkowe korzyści, jak choćby dostęp do kart sportowych czy opieki medycznej. W korporacji możesz też próbować piąć się w górę po szczeblach kariery, co – niestety – w pracy freelancera zupełnie nie ma miejsca.
 
Praca w instytucjach
 
W Polsce siedzibę ma wiele oddziałów zagranicznych instytucji, jak choćby instytuty promujące kulturę państw, w których języki, które znasz, są ojczystymi, ambasady, konsulaty – kto wie, to może być bardzo stabilna alternatywa. Z doświadczeń moich koleżanek i kolegów wynika też, że często to bardzo stymulująca i ciekawa prawa w dość małych zespołach. Dobry pomysł dla osób, które chcą zdobyć doświadczenie w pracy w instytucjach, jeszcze bardziej doszlifować języki obce i poznać dziedziny pokrewne w praktyce.
 
Wyjazd na rok za granicę
 
Końcówka studiów to idealny moment na ostatnie chwile szaleństwa. Zanim zaczniesz pracę na dobre, możesz po prostu uciec na rok. Obiecuję, nic Cię nie ominie, kariera nie ucieknie, a jak wrócisz, pewnie okaże się, że nagle wiesz znacznie lepiej, co chcesz robić po studiach. Jedna z moich studentek podjęła taką decyzję i w czerwcu rusza na rok do Kanady. Mogę tylko powiedzieć, że potwornie jej zazdroszczę, bo mnie w jej wieku wydawało się, że muszę szybko zacząć pracę, bo coś ogromnie ważnego mi ucieknie. Nic by nie uciekło – tyle wiem po kilku latach pracy na rynku. Na wszystko potem jest czas, rok za granicą nic nie zmieni na niekorzyść, wręcz przeciwnie – otworzy oczy na nowe doświadczenia, pozwoli poznać kulturę innego kraju i wsiąknąć trochę w inny świat. Warto się odważyć.
 
Nauczanie języków za granicą
 
Wersja dla odważnych. Kto czuje się na siłach i szuka przygody oraz bardzo dobrych pieniędzy, może wyjechać do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Chin i wielu innych państw, by uczyć języków obcych. Najpopularniejszy jest oczywiście angielski, ale uwaga: taka praca na dłuższą metę raczej zubaża znajomość języka obcego – w końcu ciągle przebywa się w towarzystwie osób, dla których angielski to drugi czy trzeci język i które niestety często bardzo słabo mówią w tym języku.
 
Freelance
 
Bycie na własnym to świetna przygoda, pełna satysfakcji, ale też stresu, nerwów i niepokoju. U mnie jednak 99 % to pozytywne przeżycia, więc polecam własną działalność każdemu. Chociaż może to niefortunne sformułowanie, bo bycie na własnym nie jest dla każdego. Jeśli szukasz pełnej stabilizacji i dodatków do pracy, to niewłaściwy adres. Ale jeśli ponad wszystko cenisz sobie decydowanie o własnym grafiku i tym, które zlecenia przyjmujesz, a które odrzucasz, a do tego masz sporo samodyscypliny oraz dobrze organizujesz własną pracę, to bingo.
 
Praca w biurze tłumaczeń
 
Tu mamy do czynienia z pełnym kalejdoskopem opcji. Są takie biura jak Wordlink czy Kontekst, które polecam z czystym sercem. Kiedy rozmawiam czy piszę maile z ich pracownikami, widzę, że to biuro jest miejscem, w którym dobrze się czują i są szanowani. Do tego dobrze znam ich właścicieli i wiem, że są dokładnym przeciwieństwem wszystkich stereotypów o ludziach z niedobrych biur. Praca w biurze ma wiele plusów – pozwala np. doskonale poznać działanie biura tłumaczeń i zrozumieć, jakimi zasadami rządzi się zdobywanie i obsługa większych klientów. Dla osób, które chcą najpierw poznać bliżej rynek, a dopiero potem być może wyjść przed szereg i założyć własną działalność.
 
To nie jest pełna lista Waszych możliwości. Jestem pewna, że po latach ciężkich studiów stać Was na bardzo wiele. Być może część z czytających to moi (byli) studenci. Jeśli tak, to chcę Wam przekazać jeszcze jedną rzecz: mocno trzymam za Was kciuki, bo macie ogromny potencjał. Wielu z tłumaczy już będących na rynku przeszło dokładnie tę samą drogę. Ale niezależnie od tego, który kierunek wybierzecie, śpijcie spokojnie. Żadna decyzja nie musi być na zawsze. Jesteście młodzi i naprawdę możecie popróbować różnych karier, różnych prac albo też podróży, jak pisałam. W końcu wcale nie trzeba od razu zaczynać zbierania na emeryturę.
 
A jak już wymyślisz, co dalej, przeczytaj mój artykuł o tym, jak mieć więcej energii do pracy 🙂
 
 

Copy of A tymczasem w sklepie (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Justyna pisze:

    Pani Diano, dziękuję za wpis. Chętnie też przeczytam rady od doświadczonego tłumacza na temat realiów wchodzenia do tego zawodu. Od czego powinno się zacząć, aby zrobić to skutecznie? Jak zdobyć pierwsze zlecenia?

  • Joanna pisze:

    Świetny artykuł, bardzo za niego dziękuję! Podzielam prośbę Justyny o artykuł związany z pierwszymi krokami na rynku jako freelancer 🙂

  • Maria pisze:

    Od siebie dodam że możliwością też jest pozostanie w branży nie w roli tłumacza, a kierownika projektów w lokalizacji. Stabilna praca związana z tym co się kocha u mnie sprawdziła się doskonale. Dodatkowo na boku można wykonywać małe zlecenia bardziej w ramach hobby niż w celach zarobkowych. 🙂

    • Diana pisze:

      Faktycznie, mamy też różne role w procesie tłumaczenia i lokalizacji, jak choćby weryfikator czy właśnie kierownik projektów. Z perspektywy tłumacza mogę powiedzieć, że najlepiej się pracuje właśnie z osobami, które są kierownikami projektów, a były tłumaczami i dobrze rozumieją charakter pracy. Z takimi osobami mam zawsze najbardziej pozytywne relacje 🙂

  • Emilia pisze:

    Pani Diano, czytając ten wpis, tylko utwierdziłam się w tym, że podjęłam dobrą decyzję dotyczącą wyjazdu do Kanady. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Mateusz pisze:

    Ja osobiście szykuje się do wersji dla odważnych, czyli wyjazdu za granicę.
    Najbardziej nęcą mnie kraje azjatyckie ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
    PS. Dzięki za fajne omówienie poszczególnych opcji 🙂

    • Diana pisze:

      Z Azji do pracy najbardziej polecam Tajlandię i Singapur. Chociaż Tajlandia to chyba najbezpieczniejsza i też ogromnie ciekawa opcja! Już zdecydowałeś?

  • Brings you new free porn videos every day. Watch great xxx sex videos and pornos at the best free pussy and porn tube site on the web.

  • Techwriter.pl pisze:

    Świetny artykuł, ale zdecydowanie brakuje jednej, najbliższej naszemu sercu opcji :).
    Praca w szeroko pojętej Komunikacji Technicznej, np. na stanowisku Technical Writer to świetne wejście do świata nowych technologii – a tam jest ciekawa praca, niezła płaca i często świetna zabawa. Ofert pracy nie brakuje.
    Zapraszamy na naszą (jedyną w Polsce) stronę techwriter.pl po więcej informacji.
    Tych którzy na serio rozważają (lekkie) przekwalifikowanie odsyłamy np. do strony studiów podyplomowych:
    http://www.vistula.edu.pl/pl/page/komunikacja-techniczna
    Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania!