Każdemu freelancerowi zdarza się od czasu do czasu dzień bez pracy. Może to być dzień, w którym wszystkie zlecenia masz domknięte, a nowe jeszcze nie spłynęły na skrzynkę. Albo czas poza sezonem, np. w okolicach świąt czy w czasie letnich wakacji. Ale jeśli nie jesteś na urlopie i nie chcesz siedzieć bezczynnie, to spróbuj produktywnie zagospodarować wolny czas. Podpowiadam kilka sposobów, jak wykorzystać dzień bez zleceń.

Jak wykorzystać dzień bez zleceń?

Czy w ogóle warto i trzeba? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, jak intensywnie pracujesz na co dzień. Jeśli wpompowujesz w prace 110% swoich możliwości, to dzień bez zleceń może być darem od losu. Prawdopodobnie z wielką przyjemnością nie będziesz robić nic, albo zajmiesz się dawno odkładanymi sprawami domowymi. Jeśli jednak regularnie odpoczywasz i nie czujesz się przeciążona, taki dzień możesz przeznaczyć na ważne zadania.

Każdy ma w biznesie obszary, na które na co dzień nie ma czasu. Mnie najczęściej brakuje czasu na regularne dopisywanie zleceń do listy, aktualizowanie licznika doświadczenia na stronie czy nadrabianie lektur biznesowych. Gdy kończy się sezon konferencyjny i następuje lekkie rozprężenie, zabieram się za te zaległości. Na co jeszcze warto przeznaczyć wolny dzień w środku tygodnia?

Zadbaj o relacje z partnerami

Jeśli nie masz jeszcze osobnego pliku, w którym znajdują się wszystkie dane dotyczące Twoich partnerów, to czas go stworzyć. Kiedyś korzystałam z arkusza kalkulacyjnego, w który wpisywałam na bieżąco dane teleadresowe nowych klientów i partnerów, dane osób kontaktowych, stawki, warunki handlowe. Teraz powoli przestawiam się na oprogramowanie do zarządzania pracą, choć jeszcze się waham między międzynarodowym LSP.expert a polskim rozwiązaniem XL8.

Niezależnie jednak od tego, czy masz zestawienie partnerów w pliku lub programie, czy podobną listę masz w pamięci, warto zadbać o relacje z partnerami. Wolny dzień możesz wykorzystać na odnowienie kontaktu z partnerami, dla których dość dawno nie pracowałaś i do poinformowania partnerów o tym, co nowego u ciebie. Nie chodzi tu bynajmniej o sprawy prywatne, ale np. nowo zdobyte kompetencje.

Przejrzyj swój model biznesowy

O modelach biznesowych opowiadałam w 2016 r. podczas konferencji Translation & Localization Conference, ale to szeroki temat. W skrócie można powiedzieć, że model biznesowy to schematyczny opis tego, w jaki sposób funkcjonuje Twoja firma. Na niego składają się np. relacje z kluczowymi partnerami, kluczowi klienci czy propozycja wartości, jaką oferujesz klientom. Modelu nie tworzy się jednak raz na zawsze – trzeba do niego regularnie wracać i analizować, co nie działa, co działa świetnie, a co można by usprawnić. Wolny dzień to doskonały moment na to, żeby przejrzeć własny model biznesowy.

Zaktualizuj informacje w internecie

Niestety to właśnie ten obszar, na który zwykle freelancerom zostaje za mało czasu. Zawsze jest coś pilniejszego niż aktualizacja profilu na LinkedIn czy stopki w mailu. Właśnie dlatego w wolny dzień dobrze mieć listę zadań, które zwykle odkładasz na później. Jeśli masz parę godzin bez pracy, przejrzyj wszystkie portale, w których masz konta lub w których reklamujesz firmę i zaktualizuj dane.

Zaktualizuj listę zleceń i CV

Kolejna czynność, na którą najczęściej brakuje czasu. Jeśli ostatnia wersja Twojego CV ma kilka miesięcy, to nadszedł czas, by ją zaktualizować. Trudno ciągle chwalić się osiągnięciami z ubiegłego roku. Jeśli regularnie zdobywasz zlecenia, to na pewno masz też takie, o których koniecznie warto wspomnieć w CV. Lista zleceń to z kolei plik, który pozwala Ci na bieżąco liczyć, ile godzin, dni przepracowałaś, ile stron czy słów przetłumaczyłaś. Liczby to jeden z najskuteczniejszych sposobów wywarcia wrażenia na osobach, które niekoniecznie znają się na naszej pracy, dlatego warto na bieżąco prowadzić statystyki.

Nawiąż kontakt z trzema potencjalnymi klientami

Każdy z nas ma wizytówki potencjalnych klientów zebrane na targach czy wydarzeniach networkingowych. Być może chcesz też rozwijać jedną ze specjalizacji i masz w głowie firmy, z którymi chcesz pracować. Wolne chwile bez zleceń to czas, który można wykorzystać na skontaktowanie się z potencjalnymi klientami. Ważne, żeby ten kontakt nie był bezosobowy. Więcej na ten temat przeczytasz też w moim artykule o networkingu.

Przeczytaj książkę o biznesie

Rzadko w wolnym czasie czytam o biznesie. Po pracy lubię odpocząć na całej linii – oderwać się od tematów zawodowych. Dlatego gdy czytam, to raczej książki zupełnie niezwiązane z pracą. (Najczęściej sięgam po dobrą, polską literaturę – ostatnio „Ości” Karpowicza – polecam!) Ale wolne chwile w pracy to dobry moment na to, żeby przeczytać książkę, która pomoże ci rozwinąć biznes. Polecam na przykład „Tworzenie modeli biznesowych” Osterwaldera i Pigneura).

A Ty jak wykorzystujesz chwile spowolnienia w pracy?

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, być może zainteresuje Cię również mój artykuł o złotych zasadach networkingu oraz o 10 sposobach na energię do pracy.

 

Share This