ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Dobry czas dla kreatywnych

TLC w tym roku było naprawdę niezłe. Program był zróżnicowany, więc zarówno ktoś o zapędach biznesowych, jak i ktoś kogo fascynuje tłumaczenie maszynowe (a są tacy!) mógł znaleźć coś dla siebie. To była też okazja, żeby przetestować nowe podejście do działań podczas konferencji, o którym pisałam w artykule. Jak poszło?

 
10 rad jak wykorzystać konferencję
 
Z dziesięciu rad sześć wykorzystałam bezbłędnie. Zebrałam kilkanaście wizytówek od ludzi, do których kontakt faktycznie może się przydać i których nazwiska chcę zapamiętać. Moje (piękne!) nowe wizytówki przyszły we wtorek przed konferencją, ze sporym zapasem. Ale to efekt nauczki sprzed kilku miesięcy, kiedy przypomniałam sobie o wizytówkach tuż przed wydarzeniem, drukarnia nie zdążyła, a ja świeciłam oczami.
 
Notowałam oczywiście w najwygodniejszym notatniku dla tłumaczy (tak, wiem, chwalę się niemożliwie!) i było mi przemiło, gdy zobaczyłam, że jest kilka osób na sali, które też mają z sobą notatniki Energii Tłumaczy.
Muszę przyznać, że wiele wystąpień zawierało opinie i rady warte zapamiętania. To wielki plus takich wydarzeń, no spotkanie na żywo z ekspertami pozwala dużo lepiej wychwycić to, co istotne i co może pomóc Ci na rynku.
 
Sesje – było i wspaniale, i kiepsko. Dla mnie hitem była sesja „Business advice drop-in”, bo dała mi możliwość porozmawiania z weteranką branży na temat, który od jakiegoś czasu mnie nurtuje. Chapeau bas dla organizatorów za tak zróżnicowany program.
 
Część sesji była rozczarowaniem, ale to typowe. W końcu wypowiedzi ekspertów i „ekspertów” to tylko jeden z elementów konferencji branżowych.
 
Zmęczenie i tak mnie dopadło, więc postawiłam x przy tej radzie. Jednak wstawanie o 5.30 i intensywny trening przed takim dniem nie są dobrym pomysłem. Na konferencji było w porządku, ale wieczorem, na imprezie już o 21 czułam, że odpływam. Nauczka na przyszłość – przed konferencją zero sportu i wstawania o świcie.
 
Sponsorów omijałam szerokim łukiem. Teraz myślę, że poświęcenie pół godziny na obejście ich stanowisk mogłoby jednak dać mi ogląd sytuacji w branży i może pomysły na przyszłe inwestycje. Następnym razem zajdę!
 
Jeśli chcesz wiedzieć, jak sprawić, by autoprezentacja w Twoim wykonaniu szła tak gładko, jak dla mnie na tegorocznej konferencji, daj znać. Mam parę trików pod ręką, którymi chętnie się z Tobą podzielę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Magdalena napisał(a):

    Diana, jasne, że chcę wiedzieć, jak sprawić, żeby autoprezentacja w moim wykonaniu szła mi gładko 🙂 Bardzo proszę o triki „spod Twojej ręki” :-).

    • Norituka napisał(a):

      Wow! Another amazing card Pops! Such a taetnled lady 🙂 Love the image & your colouring ……. in fact, I just LOVE the whole card!Hugs,Tracey xx

  • Marlon napisał(a):

    donaWitam. ja mam juz dwojke deczii i zdecydowalam sie na spiralke. mam ja od miesiaca,ale sama nie wiem czy to dobry wybor. Wprawdzie sex jest super bo bez stresu, ale odkad ja zalozylam non stop krwawie. Nie mam zadnych innych dolegliwosci,ale to krwawienie mnie wykonczy wiec nie wiem czy nie zrezygnuje!

  • Ralph Lauren Outlet napisał(a):

    Hello! I just wish to give an enormous thumbs up for the good information you may have appropriate here on this post. I can be coming once more to your blog for a lot more soon.
    Ralph Lauren Outlet