ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Od kiedy otworzyłam sklep jestem w ciągłym kontakcie z tłumaczkami i tłumaczami, którzy oceniają moje produkty, podpowiadają, co by zmienili, czego potrzebują, i przede wszystkim kupują moje produkty. Ale najbardziej cieszy mnie rozwiązywanie autentycznych problemów tłumaczy, np. „gdzie przechowywać pieczęć tłumacza przysięgłego”. Dlatego od kilku dni w sklepie możecie kupić specjalne etui.

 
Wszystko zaczęło się od rozmów ze znajomymi tłumaczami. Oglądali sklep tuż po premierze i podpowiadali, czego im jeszcze brakuje. Sama nie jestem tłumaczką przysięgłą, specjalizuję się w tłumaczeniach konferencyjnych, ale znam wielu tłumaczy przysięgłych. Szybko okazało się, że wszyscy wspominają o czymś do przechowywania pieczęci. Wniknęłam w temat i usłyszałam odpowiedzi na pytanie: „Gdzie przechowujesz pieczęć”. Najczęściej powtarzające się to:
 
a) w starej kosmetyczce
 
b) w foliówce, bo od tuszu wszystko się brudzi
 
c) w sakiewce zaadaptowanej do tego celu
 
Stara kosmetyczka? No nie, zdecydowanie nie licuje z majestatem tłumacza przysięgłego. Jak tu w niej trzymać pieczęć wydaną przez Mennicę Polską? Absolutnie odpada.
 
Dlatego kilka dni temu, po intensywnym procesie projektowania, prototypowania i produkcji (3 razy pro 😉 ) do sklepu trafiły 3 rodzaje zestawów dla tłumaczy przysięgłych. Wszystkie świeżutkie, ładne, wygodne, ale przede wszystkim funkcjonalne.
 
Untitled design
 
Tu znajdziesz więcej informacji na jego temat – kliknij w link.
Jak etui wygląda w środku? Żebyście nie musieli się zastanawiać, pokażę Wam zdjęcie jednego z modeli:
snoszary zestaw tłumacza przysięgłego
 
W każdym etui jest osobna przegródka na pieczęć, której dno dodatkowo wypełnia filc i tym samym chroni etui przed zabrudzeniem, a pieczęć przed uszkodzeniem. Kolejna przegródka mieści tusz do pieczęci. Obok znajdują się jeszcze dwie podłużne przegródki – jedna na poduszkę do pieczęci, druga na wizytówki czy mały notatnik.
 
Etui jest superlekkie, stabilne i dobrze wykonane. Zanim ruszyła produkcja stworzyliśmy trzy prototypy i stopniowo udoskonalaliśmy je tak, by efekt końcowy był jak najbliższy naszym wizjom. A przede wszystkim jak najbliższy wizjom tłumaczy.
 
Dlaczego warto zamienić starą kosmetyczkę na zestaw tłumacza przysięgłego?
 
Zestaw przygotowaliśmy w taki sposób, by zmieściły się w nim podstawowe elementy, ale też by można było włożyć go do torebki (co przyda się paniom) lub nawet nieść w ręce (wersja dla panów). Ale etui nie służy tylko do transportu pieczęci, np. do sądu, gdzie trzeba przybić pieczęć po skończonym tłumaczeniu.
 
Zestaw świetnie sprawdza się w przechowywaniu pieczęci w domu. Kształt etui zaprojektowaliśmy tak, by pieczęć była w nim bezpieczna – nie latała, nie przemieszczała się, nie niszczyła.
 
Do tego ułatwiamy Wam nieco sprawę – można kupić też zestaw tłumacza przysięgłego, który zawiera już poduszkę do pieczęci i dobry tusz – do wyboru w trzech kolorach.
 
Jak Wam się podoba? Czekam na Wasze opinie i podpowiedzi!
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Magd napisał(a):

    Etui jest świetne i funkcjonalne, tylko… drapie w dłoń! Przynajmniej wersja wielbłądzia tak ma, albo moje ręce tak mają… przydałaby się wersja bardziej miła w dotyku. Już nawet niekoniecznie skórzana, ale zwyczajnie taka, która nie drapie i nie powoduje swędzenia skóry po wzięciu do ręki.

    • Diana napisał(a):

      Magdo, wielkie podziękowania za opinię. Zbieramy wszystkie i w kolejnej serii będziemy wprowadzać ulepszenia. Oczywiście, materiał można zmienić. Cały czas szukamy tego idealnego.

  • Viola napisał(a):

    Czy zestawy będą dostępne w sklepie :)?