ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

− W kolejnym środowym przeglądzie prasy międzynarodowej znajdziecie sporo budzących emocje tematów. Piszemy m. in. o teoriach spiskowych dotyczących spadających cen ropy, kontrowersjach związanych z frackingiem, a także nagrodzie dla najbardziej nieodpowiedzialnego przedsiębiorstwa. Jak myślisz, komu ją przyznano?

RYNKI ENERGII
 
Coraz niższe ceny ropy to jedna z największych niespodzianek ostatnich miesięcy. Co więcej, jak pisze Die Welt, niejasne pozostają przyczyny tak zdecydowanych zmian. A gdzie niejasne przyczyny, tam i teorie spiskowe. Wedle jednej z nich za spadkiem cen ropy stoi Arabia Saudyjska, która do spółki z USA chce w ten sposób zagrozić interesom Rosji. Daniel Yergin, jeden ze światowych ekspertów w dziedzinie energetyki, zadaje kłam takim teoriom. Tłumaczy, że spadające ceny ropy zaskoczyły także amerykański rząd. Jego zdaniem przyczyny obecnej sytuacji należy szukać w ogromnym wzroście wydobycia ropy w Stanach Zjednoczonych (od roku 2008 produkcja ropy wzrosła o 80%). W dużej mierze stało się tak za sprawą stosowanej tam coraz powszechniej metody szczelinowania hydraulicznego (tzw. frackingu).
PS. Trudno ocenić, jak zmieni się sytuacja w związku ze śmiercią króla Arabii Saudyjskiej. Czekamy na rozwój wydarzeń.
 
Fracking, tak powszechny w Stanach Zjednoczonych, wciąż wzbudza ogromne kontrowersje w Wielkiej Brytanii. W poniedziałek setki demonstrantów zebrały się przed budynkiem Parlamentu, aby wyrazić swój sprzeciw wobec planowanych zmian prawnych, mających na celu rozpowszechnianie szczelinowania hydraulicznego. Zgodnie z nowymi przepisami właściciele budynków mieszkalnych nie będą mogli sprzeciwić się wydobywaniu gazu łupkowego pod ich posesjami. Tego samego dnia Komisja Audytu Środowiskowego (Environmental Audit Committee) opublikowała raport, w którym zaapelowała o wprowadzenie tymczasowego zakazu wydobycia gazu łupkowego. Komisja twierdzi, że fracking jest niezgodny z krajowymi celami związanymi ze zmianami klimatycznymi.
David Cameron wydaje się jednak niewzruszony. Nie zgadza się na wprowadzenie moratorium na szczelinowanie, widzi bowiem we frackingu szansę na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego w Wielkiej Brytanii oraz na obniżenie cen gazu.
 
Focus.de donosi o potencjale energetycznym drzemiącym w głębi Ziemi. Mowa tu jednak nie o złożach gazu czy węgla, ale o energii geotermalnej, zgromadzonej w postaci ciepła pod powierzchnią Ziemi. Jej źródłem jest wysoka temperatura, która rośnie wraz z docieraniem do coraz głębszych warstw podłoża. Wykorzystanie jej do produkcji ciepła grzewczego nie wymaga jednak wykonywania głębokich na kilkaset metrów odwiertów. Ciepło Ziemi uzyskuje się za pomocą systemów geotermalnych – kolektorów oraz sond. Oba systemy wykorzystują zasilane na prąd pompy ciepła, które kondensują energię cieplną z gleby i transportują ją do powierzchni. Jakie są koszty tej przyjaznej dla środowiska inwestycji? Dla jednorodzinnego domu o powierzchni od 100 do 120 km2 wahają się one od 15–20 tys. euro w przypadku kolektora do 20–22 tys. euro w przypadku sondy.
 
Także w roku 2015 niemiecki przemysł może liczyć na niższy podatek od energii elektrycznej. Niemieckie Ministerstwo Finansów podało, że przedsiębiorstwa produkcyjne przyczyniły się do zwiększania efektywności energetycznej oraz oszczędności w sektorze energii i tym samym spełniają warunek przyznania prawa do niższego podatku. Za sprawą ulgi w roku 2014 wpływy do budżetu państwa były niższe o 2 mld euro.
 
EKOLOGIA
 
Już od ponad 15 lat nagroda Public Eye przyznawana jest korporacjom z całego świata. Jej laureaci nie mają jednak powodów do dumy. Internauci „wyróżniają” co roku te firmy, które wykazały się szczególnie rażącym brakiem odpowiedzialności m. in. w dziedzinie praw człowieka oraz ochrony środowiska.
W tym roku organizacja Public Eye ogłosiła nagrodę za całokształt działań, Public Eye Lifetime Award, do której nominowano laureatów z poprzednich lat. Wyniki zostały ogłoszone 23 stycznia na Forum Ekonomicznym w Davos. Niechlubna nagroda powędrowała do firmy Chevron, odpowiedzialnej za zanieczyszczenie ogromnych połaci lasów deszczowych w północnym Ekwadorze. Amerykańscy nafciarze pozostawili tam po sobie ok. 64 mln litrów ropy oraz 68 mln litrów toksycznych ścieków. Mieszkańcy zanieczyszczonych terenów do dziś odczuwają skutki tej ekologicznej katastrofy. To jednak nie koniec przewinień koncernu. Okazuje się, że nie dość, że nabroił, to jeszcze chowa głowę w piasek. Sąd Najwyższy w Ekwadorze nakazał firmie Chevron zapłacenie odszkodowania za wyrządzone szkody w wysokości 9,5 mld dolarów. Firma odwołała się jednak od wyroku, twierdząc, że jest „bezprawny i nieegzekwowalny”. Miejmy nadzieję, że przyznana nagroda da zarządowi spółki do myślenia.
 
Brytyjczycy stają się coraz bardziej wrażliwi na hałas. Świadczą o tym wyniki rządowego badania postaw w społeczeństwie, które przeprowadza się w Wielkiej Brytanii co dziesięć lat. Okazuje się, że hałas zajmuje obecnie czwarte miejsce w zestawieniu najpoważniejszych problemów związanych ze środowiskiem (w roku 2010 zajmował miejsce dziewiąte), a tym samym jest uznawany za równie uciążliwy jak zanieczyszczenie powietrza. Brytyjczyków najbardziej irytują hałasy dochodzące z mieszkań sąsiadów oraz odgłosy ruchu ulicznego. Ciekawe, czy na głośne otoczenie równie wrażliwi są Polacy.
 
INNOWACJE
 
Czy źródłem energii może być nasze własne ciało? Okazuje się, że wkrótce umożliwi to technologia „Energy Harvester”. Dzięki niej noszenie tzw. wearables – elektroniki do noszenia, np. opasek na rękę czy inteligentnych zegarków, nie będzie musiało wiązać się z ciągłą wymianą czy ładowaniem baterii. Gadżety będą bowiem zasilane dzięki ruchom naszego ciała. Umożliwią to dwa urządzenia znajdujące się w podeszwie buta. „Shock Harvester” będzie wykorzystywał impuls przy podnoszeniu pięty, natomiast „Swing Harvester” – ruch nogi przy chodzeniu. Eksperci przewidują, że technologia ta, oparta na procesie indukcji magnetycznej, może w przyszłości znaleźć jeszcze szersze zastosowanie, np. jako element „samowiążących się” butów dla osób z trudnościami w poruszaniu się.
 
Na koniec kilka wskazówek dla użytkowników smartfonów opisanych na portalu Focus.de. Mimo że zima w tym roku wyjątkowo nas rozpieszcza, a temperatura rzadko spada poniżej zera, warto znać kilka sposobów, dzięki którym nasza bateria nie ucierpi w szczególnie mroźne dni. Po pierwsze zaleca się trzymanie telefonu w kieszeni oraz w futerale tak, aby w jak najmniejszym stopniu był wystawiony na działanie niskiej temperatury. Po drugie smartfony powinno ładować się w temperaturze pokojowej. Po wejściu do domu czy biura dobrze jest zatem poczekać, aż nasz telefon trochę się ogrzeje, a dopiero potem podłączyć go do ładowarki. Po trzecie przy ujemnych temperaturach bateria nie powinna rozładowywać się do zera. Specjaliści zalecają, żeby wyłączać telefon, kiedy poziom naładowania baterii spadnie do 30%.
 
Energetyczny przegląd prasy na blog.energiatlumaczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Jola napisał(a):

    Ciekawe i pouczające. Dziękuję za kolejne nowinki. A hałas sąsiadów jest też moją uciążliwością.