Co po studiach? Do tej pory początkujący tłumacze mogli pracować na umowy-zlecenia, umowy o dzieło (w ograniczonym zakresie) lub zakładać jednoosobową działalność gospodarczą. Od marca 2018 r. pojawiła się dodatkowa opcja: działalność nieewidencjonowana. Choć ma swoje ograniczenia, rozwiązanie to jest idealne dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki na rynku. Przeczytaj, kto może prowadzić działalność
bez rejestracji i jakie wiążą się z tym obowiązki i ograniczenia.

[Uwaga – aktualizacja! Zjedź na dół i doczytaj o nowym podejściu do składek przy działalności nieewidencjonowanej]

Formy działalności gospodarczej

Na kierunkach tłumaczeniowych w Polsce wciąż nie kładzie się nacisku na biznesowe i formalnoprawne aspekty pracy tłumaczy. Szkoda, bo wiedza o tym, jak działa rynek i jak się na nim odnaleźć, jest niezbędna dla każdego tłumacza. Dlatego tak wielu z was pyta o to, co wybrać po studiach: umowy zlecenia, umowy o dzieło czy własną działalność gospodarczą. Jednak zanim podejmiesz decyzję, warto wiedzieć, jakie ułatwienia dla przedsiębiorców oferuje obecnie państwo.

Ułatwienia dla mikroprzedsiębiorców

Od marca 2018 r. obowiązuje tzw. „Konstytucja dla biznesu”, czyli Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców. Ustawa utrzymuje tzw. mały ZUS, a do tego wprowadza zwolnienie z płacenia składki społecznej przez pierwsze 6 miesięcy działalności oraz tzw. działalność nieewidencjonowaną.

Przedsiębiorcy i działalność. Kilka definicji

Zanim wybierzesz idealne dla  siebie rozwiązanie, zapoznaj się z kilkoma ważnymi definicjami. To od nich zależy, między innymi, czy możesz prowadzić działalność bez rejestracji. W świetle ustawy działalność gospodarcza to zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły. To oznacza, że przyjmując zlecenia od różnych klientów na tłumaczenie, które wykonujesz we własnym imieniu, prowadzisz działalność gospodarczą.

Według przepisów przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca  osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą. Czyli prowadząc działalność gospodarczą jako tłumacz jesteś przedsiębiorcą. Ale uwaga! Spójrz na kluczowy zapis ustawy:

Art. 5. 1. Nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną,której przychód
należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia, o którym mowa w ustawie z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. z 2017 r. poz. 847 oraz z 2018 r. poz. 650), i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej.

 

Kto może prowadzić działalność bez rejestracji?

Odpowiedź znajduje się już częściowo powyżej. Jeśli w ostatnich 60 miesiącach nie wykonywałaś działalności gospodarczej (czyli np. jesteś początkującym tłumaczem i nie miałaś wcześniej innej firmy), to spełniasz jeden warunek. Drugi to nieprzekraczanie progu przychodu należnego. Przychód należny to słowo klucz. Oznacza kwoty za wszystkie zlecenia, z uwzględnieniem rachunków, które wystawiłaś, a których klient jeszcze nie opłacił. W artykule 6. ustawy znalazła się lista działalności, do których ustawa nie ma zastosowania. Przejrzyj ją, w razie wątpliwości. Tłumaczy na tej liście nie ma 🙂

Obecnie próg przychodu wynosi 1125 zł (50% minimalnego wynagrodzenia w 2019, czyli kwoty 2250 zł).

Co z kosztami?

Wykonując działalność ewidencjonowaną prawdopodobnie ponosisz koszty. Dla tłumacza może to być np. koszt oprogramowania czy biura. Koszty te możesz rozliczyć w sprawozdaniu rocznym i odliczyć od przychodu. Pamiętaj jednak, że koszty te nie zmniejszają przychodu należnego.

Tłumacze przysięgli

Ograniczeniem w tym ułatwieniu jest działalność regulowana, czyli taka, która wymaga specjalnych koncesji, uprawnień. Pod tę definicję podpadają niestety tłumaczenia uwierzytelnione. Dlatego jeśli myślisz o zdawaniu egzaminu na tłumacza przysięgłego, weź pod uwagę, że tym samym stracisz uprawnienie do prowadzenia działalności bez rejestracji.

Obowiązki

Wykonując działalność nieewidencjonowaną musisz prowadzić rejestr sprzedaży. Ustawa nie określa jego formy, może to więc być tabela papierowa, elektroniczna czy arkusz Excel. Na rządowej stronie (kliknij) znajduje  się przykład rejestru sprzedaży. Według mnie dobrze, żeby w rejestrze znalazła się kolumna, w której wpisujesz przychody narastająco w danym miesiącu. Dzięki temu nie przegapisz momentu, w którym przekroczysz próg przychodu należnego.

Musisz też przestrzegać praw konsumentów i na życzenie kupującego wystawiać rachunki potwierdzające sprzedaż. Pamiętaj też, że raz w roku musisz rozliczyć się z przychodów przed  urzędem skarbowym.

Przekroczyłam próg przychodu. Co teraz?

W tym momencie próg przychodu należnego w działalności bez rejestracji wynosi 1125 zł. To względnie mało, ale jeśli tłumaczenia są dla ciebie dodatkiem do etatu albo dopiero zaczynasz i np. studiujesz, to mimo progu możesz bez biurokracji spróbować swoich sił w zawodzie. Od momentu przekroczenia progu przychodu należnego masz 7 dni na zarejestrowanie działalności gospodarczej. Dlatego jeśli chcesz utrzymać uprawnienia do wykonywania działalności nieewidencjonowanej, musisz unikać sytuacji, w której w jednym miesiącu sprzedasz usługi za ponad 1050 zł.

Bilans korzyści i strat

Działalność nieewidencjonowana to bardzo dobre rozwiązanie na start. Próg przychodu jest niestety na tyle niski, że raczej nie pozwoli ci na utrzymanie się na dłuższą metę. Mimo to działalność bez rejestracji stanowi według mnie świetny sposób na spróbowanie swoich sił w zawodzie tłumacza i zebranie udokumentowanego doświadczenia bez obaw związanych z ZUS-em, księgowością i biurokracją. A jak już przekroczysz próg, to i tak możesz korzystać z innych ułatwień dla początkujących przedsiębiorców. Nie ma więc na co czekać!

Ważna aktualizacja!

Pod koniec 2018 r. w mediach podniosła się wrzawa, ponieważ gdański ZUS wydał interpretację, zgodnie z którą to kontrahent musiałby opłacać składki ZUS za osobę, która świadczy na jego rzecz usługi i jest jednocześnie objęta tzw. ulgą na start. Ulga na start to program powiązany z wprowadzeniem działalności nieewidencjonowanej. Pierwotnie do kontrowersji szybko odniosło się Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii:

„zleceniodawcy nie mają obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start”.

Niestety obecnie na rządowej stronie informacyjnej możemy przeczytać:

Bilans korzyści i strat

Działalność nieewidencjonowana to bardzo dobre rozwiązanie na start. Próg przychodu jest niestety na tyle niski, że raczej nie pozwoli ci na utrzymanie się na dłuższą metę. Mimo to działalność bez rejestracji stanowi według mnie świetny sposób na spróbowanie swoich sił w zawodzie tłumacza i zebranie udokumentowanego doświadczenia bez obaw związanych z ZUS-em, księgowością i biurokracją. A jak już przekroczysz próg, to i tak możesz korzystać z innych ułatwień dla początkujących przedsiębiorców. Nie ma więc na co czekać!

Ważna aktualizacja!

Pod koniec 2018 r. w mediach podniosła się wrzawa, ponieważ gdański ZUS wydał interpretację, zgodnie z którą to kontrahent musiałby opłacać składki ZUS za osobę, która świadczy na jego rzecz usługi i jest jednocześnie objęta tzw. ulgą na start. Ulga na start to program powiązany z wprowadzeniem działalności nieewidencjonowanej. Pierwotnie do kontrowersji szybko odniosło się Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii:

„zleceniodawcy nie mają obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start”.

Niestety obecnie na rządowej stronie informacyjnej możemy przeczytać:

Działalność nierejestrowa a świadczenie usług/zlecenie

Jeśli prowadzisz działalność nierejestrową i świadczysz usługi (wykonujesz umowę o świadczenie usług albo umowę zlecenie), to podlegasz ubezpieczeniom jako zleceniobiorca. Podmiot zawierający z tobą umowę (zleceniodawca) pełni wtedy obowiązki płatnika składek – ma więc obowiązek w ciągu 7 dni dokonać zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych lub ubezpieczenia zdrowotnego i opłacać składki ZUS. Od tej zasady istenieją wyjątki, jeśli np. jeśli jesteś studentem, który nie ukończył 26 lat i wykonujesz zlecenie, to nie podlegasz obowiązkowym ubezpieczeniom i zleceniodawca nie musi odprowadzać składek ZUS.

Jeśli nie świadczysz usług, a np. sprzedajesz wykonywane własnoręcznie figurki i ozdoby, nie masz obowiązku opłacania składek społecznych ani zdrowotnych w związku ze swoją działalnością (nie świadczysz pracy i nie podlegasz ubezpieczeniom z tytułu działalności pozarolniczej).

To dla początkujących tłumaczy kiepska wiadomość. Nie jest jasne, czy z obowiązku opłacania składek zwolnieni są np. klienci indywidualni. Na pewno przed decyzją o prowadzeniu działalności nieewidencjonowanej warto dopytać o zasady i wykładnię lokalny oddział ZUS.

Takie tematy omawiamy na bieżąco w grupie na Facebooku. Dołącz do nas!

Co znajdziesz w grupie?

  • cotygodniowe zadania
  • wsparcie kolegów i koleżanek po fachu
  • porady i lifehacki
  • wiele okazji do przybicia sobie piątki za cały wysiłek, który wkładasz w budowanie swojej firmy.
    Do zobaczenia!
Share This