ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Dobre praktyki zza morza

02-02-2015

Diana Jankowiak

energetyka

5

Wszystkie kraje UE stawiają sobie cele związane z obniżaniem emisji czy większą efektywnością energetyczną, ale osiągają je w różny sposób. W Polsce pod tym względem niewiele się dzieje, oprócz tego, że dalej intensywnie dotujemy górnictwo węgla kamiennego. Ale za morzem, w Wielkiej Brytanii rząd prowadzi program, w którym przedsiębiorstwa energetyczne pomagają starszym ludziom, a tym samym przyczyniają się do obniżenia emisji.

Państwa Unii wspólnie prowadzą politykę klimatyczną i pod koniec października 2014 zobowiązały się do:
• obniżenia emisji gazów cieplarnianych w ciągu nadchodzących piętnastu lat o co najmniej 40 proc. w por. do poziomu z 1990 r.,
 
• zapewnienia, że 27 % energii zużywanej w państwach Unii będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych
 
• osiągnięcia poprawy efektywności energetycznej o co najmniej 27 %.
 
Jesteśmy bardzo ambitni. Polski nie dotyczy to w tak wielkim stopniu, jak pozostałych, bo uzgodniono i zapisano w porozumieniu zapewnienie, że cele zostaną osiągnięte z uwzględnieniem różnic poziomu rozwoju gospodarczego.
 
To nie zmienia faktu, że niewiele się u nas robi w tej sprawie. Cele można oczywiście osiągać w różny sposób. Można np. likwidować górnictwo, stawiać więcej wiatraków czy wspierać budowę elektrowni atomowych (co u nas stopniowo ma miejsce). To jednak niejedyne opcje, czego dowodzą Brytyjczycy. Ofgem, czyli brytyjski urząd ds. rynków gazu i energii elektrycznej (podobny do polskiego URE) od 2013 r. prowadzi program ECO – Energy Companies Obligation, co po polsku oznacza zobowiązanie spółek energetycznych. Program polega właśnie na wypełnieniu przez przedsiębiorstwa energetyczne obowiązku wobec społeczeństwa, a zwłaszcza wobec tych, którzy są słabsi lub wykluczeni.
 
Jak to wygląda w praktyce? Chcąc aktywnie wspierać klientów wrażliwych, tj. takich, którzy nie mogliby sobie pozwolić na inwestycję w izolację domów czy wymianę systemu ogrzewania na nowszy i emitujący mniej CO2, brytyjski rząd przekazuje im dotację na ten cel. Środki nie płyną wprost do kieszeni osób, którym należy się wsparcie, a przez pośrednictwo spółek energetycznych. Przedsiębiorstwa we współpracy z administratorami budynków i instalatorami wymieniają np. bojlery, uszczelniają wentylację, izolują ściany domów.
 
Dawno nie słyszałam o lepszej inicjatywie. To świetny sposób na zmotywowanie tych, którzy ogrzewają domy w sposób nieprzyjazny dla środowiska czy zużywają więcej energii, ponieważ mają nieocieplone elewacje do wprowadzenia zmian. Nie wymaga to od nich praktycznie żadnego wysiłku ani inwestycji własnych środków, których zresztą te grupy społeczne nie mają. Tak jak i w Polsce, starsi ludzie mieszkający na wsi od lat w tym samym domu nie kupują nowych bojlerów czy pieców gazowych, bo zwyczajnie ich na to nie stać. Wizja zmian klimatycznych nie przemówi do kogoś, komu ledwo starcza na chleb i kto wstaje w nocy, by dorzucić węgiel do starego pieca, bo tak robi od zawsze.
 
To też świetny sposób na wprowadzenie dużej liczby małych zmian. W skali dużego europejskiego państwa usprawnienia w domach poszczególnych mieszkańców mają sens – razem dają duży efekt. Do tego państwo wspiera te grupy społeczne, które najbardziej potrzebują pomocy i pomaga w rozwiązaniu ich codziennych problemów – rachunki za prąd i ogrzewanie mogą spędzać sen z powiek wielu starszym ludziom czy samotnym rodzicom.
 
Najbardziej jednak podoba mi się zaangażowanie w proces uczestników rynku. To genialne podejście do gospodarki, w którym obecność na rynku to nie tylko przywilej, ale też obowiązek. Obowiązek, który wiąże się z aktywnym wspieraniem klientów, a nie jedynie wystawianiem im faktur. Nie wiem, czy są jeszcze duże spółki, które omijają CSR szerokim łukiem, ale pewnie ogromna większość stara się wprowadzać działania, dzięki którym polepszają swój wizerunek, działając na rzecz społeczeństwa.
 
Takie programy wypełniają też lukę wiedzy. Osoby starsze czy gorzej sytuowane często nie mają wiedzy na temat możliwości poprawienia efektywności energetycznej swoich domów. Nie znają dostępnych rozwiązań. W tym aspekcie przedsiębiorstwa energetyczne pełnią rolę nauczyciela, który pokazuje i wprowadza rozwiązania.
 
W praktyce nie widać, by w UE obowiązywała rzeczywista wymiana dobrych praktyk. Jasne, programy tego typu wiążą się z ogromnymi funduszami, ale to też polityczne narzędzie do zyskania sobie poparcia społeczeństwa i udzielenia wielu obywatelom w gorszym położeniu pomocy. Trudno mi więc zrozumieć, dlaczego nie działamy w ten sposób. Problem smogu związanego m.in. z paleniem byle czym w piecach w domkach jednorodzinnych nadal istnieje, i to nie tylko w Krakowie.
 
Działacze z Podhalańskiego Alarmu Smogowego postulują, by samorząd wspierał wymianę „pieców węglowych na ekologiczne źródła ciepła” – jestem za i podpowiadam, że warto w to właśnie zaangażować przedsiębiorstwa energetyczne. Niech samorządy i rząd ruszą głową, bo możemy wiele się nauczyć na przykładzie tego, co dzieje się za morzem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Jola napisał(a):

    Powtórzę za Tobą Diano; dawno nie słyszałam o lepszej inicjatywie. Rząd brytyjski wie co robi, my możemy tylko brać przykład. Jeśli chodzi o palenie w tzw. ogniskach domowych, to efekty widzimy w eterze w każdym zakątku naszego kraju, nie tylko w Krakowie czy na Podhalu. Na ulicy dym gryzie w nos a okna otworzyć też nie mogę. Żadnej kontroli i nadzoru. Służby czyli co? Straż miejska ma niby możliwości wynikające z Ustawy o porządku publicznym ale jak miałaby sprawdzać, kto czym pali w piecach?

    • Diana Jankowiak napisał(a):

      To niewykonalne, ale za to, gdyby wyposażyć osoby palące byle czym w piecach w bardziej ekologiczne ogrzewanie, można by bardzo ograniczyć emisje.

      • Nikolai napisał(a):

        nitkaWitam mam zac582oc5bcona spirale miasiec oczywiscie miasieczka mi sie spozniala w pewnym momencie myslac582am ze wdalismy.. ale coz okazalo sie ze nie.. spiralla to dobra rzecz nie odczuwa sie podczas stosunku nawet nie bolac582o jak lekarz zakc582adal.. teraz czeka mnie wizyta u lekarza:(