ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Dobre czasy się skończyły

23-01-2015

Diana Jankowiak

energetyka

5

− Ostatnio w pracy spotkałam się z terminem „taryfa pracownicza” i zaczęłam przeszukiwać internet, żeby więcej się o tym dowiedzieć. Dla niektórych być może termin ten jest oczywistością, ale ja z zainteresowaniem zaczęłam czytać o tym, że pracownicy energetyki do niedawna korzystali z przywileju w postaci obniżonej taryfy.

Do niedawna, bo jak uczy „wszechwiedzący” internet, z czasem taryfa zaczęła wzbudzać kontrowersje, a sprawą zajmował się nie tylko Prezes URE (który zdecydował, że w 2005 r. po raz ostatni taryfa pracownicza była uwzględniona w taryfie G i taryfach C), ale i Trybunał Konstytucyjny, który (ach, zacytujmy) uznał, że taki przywilej to „z gruntu nieuzasadnione przerzucenie finansowania darmowych dostaw energii na ogół społeczeństwa”.
 
Pod artykułem, na który trafiłam na cire.pl znajdziecie kilka burzliwych komentarzy. Trudno się dziwić. Nikt nie lubi, jak się mu odbiera przywileje, choćby nie były do końca sprawiedliwe. Inna sprawa, że rezygnując z uwzględnienia taryfy pracowniczej w taryfie dla ogółu społeczeństwa URE zaproponowało, że sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby, gdyby przedsiębiorstwa energetyczne oferowały taki przywilej swoim pracownikom z wypracowanych zysków. Tricky, jeśli weźmiemy pod uwagę, że albo spółki wypłacają dywidendę akcjonariuszom, albo mają małe zyski, bo stosują dumping cenowy, nadrabiając w wytwarzaniu.
 
Jest jednak wisienka na torcie – okazuje się, że taryfa pracownicza to jeden z nowatorskich sposobów na zachęcenie klientów do zmiany sprzedawcy! DUON wprowadził innowacyjny produkt pod nazwą „Taryfa pracownicza”. Firmy mogły za darmo wprowadzić „energetyczny system motywowania pracowników”. Jak taki system działa? Firma kontaktuje się z DUON (korci mnie, żeby napisać „z Duonem”), przekazuje dane kontaktowe pracowników. Pracownicy, skuszeni specjalną obniżoną taryfą zmieniają sprzedawcę, a w kieszeniach brzęczą im zaoszczędzone monety. Tak wyglądał produkt oferowany przez tego sprzedawcę.
 
Taryfa pracownicza DUON była tak naprawdę zakamuflowaną zachętą do zmiany sprzedawcy oraz sposobem na pozyskanie danych kontaktowych potencjalnych klientów. Wilk syty i owca cała, bo DUON rozszerzył bazę danych (oby to były poprawne dane, bo dziurawa baza to dla firmy jedna z większych pułapek), nawiązał kontakty, pewnie podpisał sporo umów, bo oferta brzmiała zachęcająco. Przy takim modelu biznesowym firma-klient motywuje pracowników i nawiązuje z nimi głębszą relację. Pracownicy są wobec tego bardziej lojalni, ale oszczędzają pieniądze i już tak się nie martwią, że jeden z domowników znów nie zgasił światła w kuchni. Do tego dochodzi powrót do sentymentalnych wspomnień na temat przywilejów z zamierzchłych czasów. System odebrał, DUON przywrócił.
 
Moim zdaniem – genialne zagranie. Ciekawa jestem, czy DUON-owi opłaciło się wprowadzenie produkty pod nazwą „Taryfa pracownicza”. Czekam na więcej innowacyjnych produktów pod ich szyldem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Jola napisał(a):

    Zysk indywidualnego gospodarstwa domowego liczony w złotówkach niekwestionowany, ok. nie bądźmy drobiazgowi, jednak energia została zużyta. Lepiej może szukać innych systemów motywacyjnych i wiążących pracownika z firmą.

    • Fitriadi napisał(a):

      Julie e9 skriver:Hej. c4lskar er poasdct och skulle ve4ldigt gje4rna vilja ha ett avsnitt omtill romantiska-filmer/romantiska-komedier etc. Det behf6ver inte bara vara de5liga filmer och skulle vara kul att hf6ra era favoriter.

  • Takuya napisał(a):

    Jag har alirdg e5kt i grf6n och alirdg i orange se5 de me5ste varax. Rosa, svart och ble5ff6r jag har e5kt alla dom 10000 ge5nger !

  • If you would like to obtain a great deal from this paragraph then you have to apply these methods to your won blog.