Pierwszą sesję zdjęciową zamówiłam niedługo po studiach. Wtedy powstawała moja pierwsza strona-wizytówka. Po dwóch latach zrobiłam kolejną i od tego czasu mniej więcej co dwa lata odświeżam zdjęcia. Uwierzysz, że nie cierpię stawać przed obiektywem? Bardzo mnie to stresuje! Na szczęście dobry fotograf umie rozładować napięcie i na zdjęciach nie ma śladu po stresie. Zdjęcia wykorzystuję w promocji swojej marki osobistej i widzę, jak działają na potencjalnych klientów – ocieplają mój wizerunek, pozwalają im wyobrazić sobie, z kim mają do czynienia. Czy to znaczy, że każdy freelancer powinien zainwestować w profesjonalne zdjęcia?

Budowanie wizerunku w internecie

Wszystko, co publikujesz w internecie – w mediach społecznościowych, na blogu, na portalach tłumaczeniowych, na własnej stronie – tworzy twój wizerunek w sieci. Potencjalni klienci często chcą sprawdzić, z kim mają do czynienia. Kluczowe jest to, że możesz świadomie budować własny wizerunek, inwestując w to czas, wysiłek i pieniądze. Jednym z najważniejszych elementów wizerunku jest wygląd. I nie chodzi tu o piękno, nie trzeba być modelem czy modelką, ważne jest raczej, byś pokazała, że jesteś człowiekiem z krwi i kości, o sympatycznym uśmiechu, błyskotliwym spojrzeniu, ładnych oczach, może w okularach, które dodają ci animuszu.

 

Pokaż, kim jesteś

Dodanie zdjęć na stronę internetową, służbowy profil w mediach społecznościowych (np. LinkedIn) czy do rozsyłanego mailem portfolio i CV pozwoli twoim klientom przypisać twarz do imienia i nazwiska osoby, której zatrudnienie rozważają. Dzięki temu łatwiej będzie im wyobrazić sobie, jak to by było, współpracować właśnie z tobą.

Zdjęcia pozwalają bardzo ocieplić wizerunek tłumacza. Zależnie od tego, na jaką sesję się zdecydujesz, zdjęcia mogą dodać ci powagi, „osadzić” cię w odpowiednim kontekście (biznesowym, naukowym, literackim itp.), albo też pomóc ci się odróżnić od innych tłumaczy czy freelancerów.

To właśnie efekt ostatniej sesji wizerunkowej. Moim fotografem był Piotr Wroniewicz.

A może wystarczą zdjęcia z telefonu?

 

Jest wiele sposobów, by zdjęcia z telefonu wyglądały naprawdę profesjonalnie. Wystarczy filtr, by ocieplić kolory, dodać więcej światła, a po kilku kliknięciach w aplikacji można też poprawić to i owo. Moim zdaniem zdjęcia wykonane smartfonem mogą być rozwiązaniem tymczasowym. Sprawdzą się zwłaszcza w mediach społecznościowych czy w CV i portfolio. Ze stroną internetową może być już trudniej, bo zdjęcia z telefonu nie kalibrują się tak dobrze, jak profesjonalne zdjęcia, którei wyglądają równie dobrze na wielkim ekranie komputera stacjonarnego, jak i na smartfonie. Zdjęcia z telefonu najczęściej dużo tracą w większej rozdzielczości.

Każdemu tłumaczowi radzę jednak zainwestować w profesjonalną sesję zdjęciową.

 

Profesjonalne zdjęcia

 

Dobry fotograf potrafi zdziałać cuda – dodać uroku, powagi, stworzyć wrażenie doświadczenia, innymi słowy pokazać cię z jak najlepszej strony. Profesjonalne zdjęcia są też nieco wyretuszowane (ale nie pozwól się odchudzić, pogrubić, umięśnić i tak dalej – bądź sobą!) i odpowiednio doświetlone. Stąd też bierze się koszt sesji. Fotograf pracuje na drogim sprzęcie, na który składają się aparat, lampy, blenda.

Profesjonalny fotograf odpowiednio dobierze technikę, oświetlenie, lokalizację i zwróci uwagę, jeśli zacznie ci się świecić nos. Niestety, na zdjęciach wszystko widać!

Ale ja nie umiem pozować do zdjęć

Jak już wspominałam, potwornie boję się obiektywu. Na zdjęciach z imprez zwykle wypadam co najmniej dziwnie – robię niekontrolowane miny, krzywo się uśmiecham, patrzę w zupełnie inną stronę albo zaciskam zęby. Nawet na zdjęciach z tłumaczenia ustnego najczęściej akurat jestem w trakcie mówienia i wyglądam (lekko mówiąć) mało korzystnie. Nawet jeśli kątem oka widzę fotografa, to jakoś nie umiem trafić w dobry moment.

Dlatego też nieco się obawiałam ostatniej sesji. Bałam się, że nie wyjdę dobrze, że zje mnie stres. W rzeczywistości ten problem dotyczy wielu osób. Gdyby wszyscy umieli doskonale pozować, to zawód modelki nie byłby tak ekskluzywny. Tak naprawdę wielu ludzi odczuwa stres przed obiektywem, bo to nie jest codzienna sytuacja. Ciało się napina, twarz przyjmuje mało naturalny wyraz.

Jednak dobry fotograf i odpowiednie przygotowanie rozwiązują ten problem. Jeśli chcesz wiedzieć, czy współpraca z danym fotografem dobrze ci się ułoży, możesz zrobić dwie rzeczy: (1) sprawdzić jego portfolio, (2) umówić się na kawę i zobaczyć, czy czujesz się przy nim w miarę swobodnie.

Całe szczęście podczas ostatniej sesji było wprost idealnie. Właściwie nie czułam obecności fotografa. Wiedziałam, że jest, rozmawialiśmy, ale nie było takiego momentu, gdy pozowałam, nie było więc kiedy się napiąć i zestresować.

Piotrek, mój fotograf, wpadł na pomysł, by połączył dwie sesje w jedną. Dlatego po części biznesowej przebrałam się i zrobiliśmy zdjęcia na blog.

Jak się przygotować do sesji

Żeby sesja byłą udana, musisz się do niej odpowiednio przygotować. Szkoda wydać sporo pieniędzy na profesjonalne zdjęcia, a potem w ostatniej chwili szukać białej koszuli, która nada się na sesję. Poniżej wymieniam kilka aspektów, które warto rozważyć przed sesją fotograficzną.

Miejsce

Masz dwie możliwości: sesję w studio i w plenerze. Studio wiąże się z dodatkowymi kosztami, ponieważ większość fotografów nie wynajmuje je na dzień lub kilka godzin. Zaletą studia jest to, że fotograf może w pełni kontrolować warunki, np. oświetlenie. Nie ma wiatru, przez który włosy wpadają ci na twarz. Pod zdjęcia można potem podłożyć różnokolorowe tło i wszechstronnie je wykorzystać.

Plener pozwala ci pokazać się wśród ludzi i w fajnych miejscach. Jeśli tłumaczysz literaturę, to sesja może się odbyć w bibliotece lub księgarni. A nawet przy twoim domowym biurku, wśród słowników, z których na co dzień korzystasz. Możesz też pokazać się w kontekście biznesowym i pozować do zdjęć w biurowcu, hotelowym lobby czy na modnym placu z budynkami biurowymi w tle. Czasem pojawiają się ograniczenia – niektórzy administratorzy nie pozwalają robić zdjęć w zarządzanych przez nich budynkach lub pobierają za to opłaty.

W tej sprawie koniecznie skonsultuj się z fotografem. Rozważcie różne możliwości. Najważniejsze, żeby miejsce pasowało do twojego docelowego wizerunku.

Stylizacja

Z góry przemyśl, co będziesz mieć na sobie na zdjęciach. Koszula i marynarka to klasyczny zestaw biznesowy. Sukienka może być nieco bardziej kobieca. Dżinsy sprawiają wrażenie większego luzu.

Przemyśl też kolorystykę. Jeśli lubisz czerwień i czujesz, że ten kolor dodaje ci odwagi, to załóż purpurową marynarkę. Pamiętaj jednak, że każdy kolor wywołuje jakieś reakcje i skojarzenia u odbiorców.

Jeśli nie znasz się na modzie i na co dzień najchętniej pracujesz w dresie lub w piżamie, możesz skorzystać z pomocy profesjonalnej stylistki. To zwykle niewiele kosztuje, a zdejmie z ciebie dość trudne zadanie. W mojej „krótkiej historii z fotografią”, trzy razy po prostu sama wybrałam coś z szafy, w tym dwa razy kupiłam marynarkę specjalnie na tę okazję. Ostatnim razem poprosiłam o pomoc stylistkę, która robiła mi też make-up przed sesją.

Czy było warto? Zdecydowanie! Dobrałyśmy razem kilka zestawów z tego, co już mam w szafie, a ja czułam, że będę dobrze wyglądać – jak zawodowiec.

Makijaż

Podczas pierwszej sesji nie miałam makijażystki. Sama zrobiłam sobie delikatny makijaż oczu, nałożyłam podkład, nic szczególnego. Fotograf trochę narzekał, że się świecę, więc ciągle biegałam do lustra, pudrować nos. Za trzecim razem miałam profesjonalny make-up, ostatnio też. Mój wniosek jest prosty – bez tego nie da rady. Dobra makijażystka zadba o to, żebyś nigdzie się nie świeciła, podkreśli to, co trzeba i nieco podkoloryzuje oczy i usta. Na zdjęciach wszystko wychodzi nieco bledsze, więc trzeba więcej koloru.

Mam też wrażenie, że w moim przypadku profesjonalny make-up sprawia, że czuję się pewniej przed aparatem. Na co dzień bardzo oszczędnie się maluję, najczęściej prawie wcale. Dobrze mi z tym, dlatego makijaż na sesji nie mógł być przesadzony. Nie chciałam czuć się jak w przebraniu. Ale świadomość, że na zdjęciu wyjdę naprawdę dobrze od razu sprawiła, że się rozluźniłam. Polecam!

Pozy

Tym w ogóle się nie martw. Dobry fotograf pomoże ci odpowiednio się ustawić, podpowie, co masz robić. To w końcu jego rola. Zadbaj tylko, żebyś nie przyjmowała tej samej pozy na wszystkich zdjęciach.

Pamiętaj, że pozycja z założonymi rękami to dość oklepane ustawienie (tak, na moich zdjęciach też stoję w tej pozycji!). Stosuj je oszczędnie. Poza ta sugeruje również zamknięcie, zdecydowanie, nieustępliwość, więc zastanów się, czy to jest przekaz, który chcesz wysyłać. Zwróć też uwagę, że prawie każdy prawnik stoi z założonymi rękami na zdjęciach.

Sama mam takie zdjęcia z ostatniej sesji i uważam je za bardzo udane, ale fotograf podpowiedział mi parę trików z tym związanych. Nie chcę zdradzać jego tajemnicy, więc resztę przemilczę 🙂
Popróbuj wielu innych ustawień – dobry fotograf powinien umieć Cię poprowadzić.

Ile kosztuje profesjonalna sesja fotograficzna

Zanim umówiłam się na pierwszą sesję fotograficzną, jej koszt uwzględniłam we wniosku o dotację z urzędu pracy, co i tobie radzę, jeśli akurat jesteś na etapie zakładania działalności gospodarczej i ubiegasz się o dofinansowanie. Wynagrodzenie fotografa zwykle waha się od kilkuset do tysiąca, a nawet tysiąca pięćset złotych. Wszystko zależy od jego prestiżu i tego, na ile dobrze się znacie. Jeżeli masz wśród znajomych fotografa, to bardzo prawdopodobne, że zaproponuje ci jakąś „ofertę specjalną”.

To oczywiście warunki warszawskie, w mniejszych miejscowościach koszty sesji mogą być niższe. Sprawdź lokalny rynek, popytaj wśród znajomych i poproś o polecenie fotografów.

Jakie jeszcze koszty musisz wziąć pod uwagę, decydując się na profesjonalną sesję?

  • zakupy – jeśli potrzebujesz czegoś do stylizacji na sesję. Nie zachęcam do nadmiernych wydatków – przejrzyj na spokojnie szafę i trzeźwo oceń, czy to, co masz, wystarczy
  • fryzjer – ja radzę sobie sama, nie czeszę się jakoś specjalnie do zdjęć. Ale jeśli wolisz oddać się w ręce specjalisty, to uwzględnij dodatkowy koszt.
  • paznokcie – zwykle widać je na zdjęciach, więc muszą być wypielęgnowane. Decyzję, czy sama się tym zajmiesz, czy pójdziesz na manikiur, zostawiam tobie.
  • wynajem studia (ewentualnie)
  • profesjonalny make-up

Liczba ustawień

Umawiając się z fotografem, poproś go o sprecyzowanie, ile zdjęć finalnie od niego otrzymasz i ile zrobicie ustawień. Nie ma co przesadzać. Kilka ustawień i około 10 zdjęć w zupełności wystarczy.

Kiedy warto zainwestować w profesjonalne zdjęcia?

Najlepszy moment na zrobienie sobie sesji wizerunkowej jest wtedy, gdy planujesz działania marketingowe. Jeśli niedługo uruchamiasz nową stronę albo odświeżasz istniejącą, rozważ zamówienie profesjonalnych zdjęć. Podobnie gdy chcesz zmienić lub ocieplić wizerunek, wejść w niszę na rynku lub promujesz się w nowej specjalizacji.

Zdjęcia mogą (lub powinny) być częścią większej strategii marketingowej, która odpowiada na pytanie: „jak chcę się prezentować i promować i do kogo trafiać”. Ale nawet jeśli nie masz opracowanej strategii, warto zrobić profesjonalne zdjęcia i wykorzystać je w już istniejących kanałach promocji.

Budowanie wizerunku to długofalowy proces. Im wcześniej zaczniesz, tym szybciej twój wysiłek zacznie procentować.

Z czego korzystam w pracy?

Ostatnio zdradziłam na blogu kulisy mojej pracy i pokazałam akcesoria, z których korzystam. Tak, jestem niepoprawną estetką, uwielbiam pięknie i funkcjonalne przedmiotu.
Przeczytaj artykuł i koniecznie podziel się w komentarzu swoimi ulubionymi akcesoriami .

Share This