Spora część moich czytelników to studenci, pewnie filologii czy lingwistyki stosowanej. Jeśli też dopiero co skończyłaś studia, to doszłaś do końca ważnego etapu: zdałaś ostatnie egzaminy, złożyłaś pracę dyplomową i czekasz na termin obrony. A może już się obroniłaś? Jeżeli zastanawiasz się, co robić po studiach tłumaczeniowych, to przeczytaj kilka wskazówek i pomysłów – w końcu przed tobą masa możliwości!

Co robić po studiach tłumaczeniowych? Rady tłumaczy

Postanowiłam skorzystać z mądrości zbiorowej i zapytać na FB tłumaczy o to, co radzą absolwentom. Na wszystkie rady możesz zerknąć tutaj, ale pokażę ci tę, która bardzo mi się spodobała:

Rada dla poszukujących pracy: nie bać się pytać. Przewodnik dla absolwentów oraz porady, co robić po studiach tłumaczeniowych

Jeśli jednak jeszcze wahasz się, co robić, przygotowałam listę kilku możliwości. Możesz zostać tłumaczką, może nawet masz już doświadczenie. Możesz wybrać ścieżkę kariery poza branżą lub w branżach pokrewnych. I co najważniejsze, ta decyzja nie zobowiązuje cię do końca życia. Próbuj różnych prac, aż znajdziesz to, co najlepiej do ciebie pasuje!

Zmiana branży o 180 st.

Polska jest jedną z lokalizacji najchętniej wybieranych na centra usług wspólnych międzynarodowych firm. W związku z tym w ostatnich latach zwiększyło się zapotrzebowanie rynku pracy na absolwentów ze znajomością dwóch języków obcych. Dotyczy to na przykład firm, które oferują księgowość czy obsługę posprzedażową klientom zagranicznym (na przykład spółkom-matkom). W firmach tego typu szuka się talentów, czyli osób, które znają już języki obce na bardzo wysokim poziomie i mają potencjał do rozwoju. Dzięki niemu w kilka miesięcy przy pracy nauczą się zasad rządzących daną dziedziną. Dlaczego to może być dobra droga? Korporacje mają swoje na sumieniu i rządzą się specyficznymi prawami, ale też zwykle oferują dodatkowe korzyści, jak choćby dostęp do kart sportowych czy opieki medycznej. W korporacji możesz też próbować piąć się w górę po szczeblach kariery, co – niestety – w pracy freelancera zupełnie nie jest możliwe.

Praca w instytucjach

W Polsce siedzibę ma wiele oddziałów zagranicznych instytucji, jak choćby instytuty promujące kulturę państw, w których języki, które znasz, są ojczystymi, ambasady, konsulaty – kto wie, to może być bardzo stabilna alternatywa. Z doświadczeń moich koleżanek i kolegów wynika też, że często to bardzo stymulująca i ciekawa prawa w dość małych zespołach. To dobry pomysł dla osób, które chcą zdobyć doświadczenie w pracy w instytucjach, doszlifować języki obce i poznać dziedziny pokrewne w praktyce.

Wyjazd na rok za granicę

Końcówka studiów to idealny moment na ostatnie chwile szaleństwa. Zanim zaczniesz pracę na dobre, możesz po prostu uciec na rok. Obiecuję, nic Cię nie ominie, kariera nie ucieknie. Gdy wrócisz, pewnie okaże się, że nagle wiesz znacznie lepiej, co chcesz robić po studiach. Jedna z moich studentek podjęła taką decyzję i w czerwcu rusza na rok do Kanady. Mogę tylko powiedzieć, że potwornie jej zazdroszczę. Mnie w jej wieku wydawało się, że muszę szybko zacząć pracę, bo coś ogromnie ważnego mi ucieknie. Nic by nie uciekło – tyle wiem po kilku latach pracy na rynku. Na wszystko potem jest czas, rok za granicą nic nie zmieni na niekorzyść, wręcz przeciwnie – otworzy oczy na nowe doświadczenia, pozwoli poznać kulturę innego kraju i wsiąknąć trochę w inny świat. Warto się odważyć.

Nauczanie języków za granicą

Wersja dla odważnych. Kto czuje się na siłach i szuka przygody oraz bardzo dobrych pieniędzy, może wyjechać do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Chin i wielu innych państw, by uczyć języków obcych. Najpopularniejszy jest oczywiście angielski. Uwaga: taka praca na dłuższą metę raczej zubaża znajomość języka obcego – w końcu ciągle przebywa się w towarzystwie osób, dla których angielski to drugi czy trzeci język i które niestety  często mają dość niski poziom kompetencji językowych.

Freelance

Bycie na własnym to świetna przygoda, pełna satysfakcji, ale też stresu, nerwów i niepokoju. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że praca na własnym ma pewne ograniczenia (jak choćby brak możliwości pionowego rozwoju kariery), ale nie zamieniłabym jej na etat.  Warto jednak pamiętać, że bycie na własnym nie jest dla każdego. Jeśli szukasz pełnej stabilizacji i dodatków do pracy, to niewłaściwy adres. Ale jeśli ponad wszystko cenisz sobie decydowanie o własnym grafiku i tym, które zlecenia przyjmujesz, a które odrzucasz, a do tego masz sporo samodyscypliny i dobrze organizujesz sobie pracę, to bingo.

Praca w biurze tłumaczeń

Są takie biura jak Wordlink czy Kontekst, które polecam z czystym sercem. Kiedy rozmawiam z ich pracownikami, widzę, że to biuro jest miejscem, w którym pracownicy dobrze się czują i są szanowani. Do tego dobrze znam właścicieli obu biur i wiem, że są dokładnym przeciwieństwem wszystkich branżowych stereotypów. Praca w biurze tłumaczeń ma wiele plusów. Pozwala np. doskonale poznać działanie większej organizacji i zrozumieć, jakimi zasadami rządzi się zdobywanie i obsługa większych klientów. To bardzo dobra opcja dla osób, które chcą najpierw poznać bliżej rynek, a dopiero potem być może założyć własną działalność. Zanim jednak zdecydujesz się na pracę w biurze tłumaczeń, sprawdź opinie byłych pracowników i dokładnie wypytaj o warunki pracy.

Decyzja (nie) na zawsze

To nie jest pełna lista stojących przed tobą możliwości. Jestem pewna, że po latach ciężkich studiów stać cię na bardzo wiele. Być może jesteś jedną z moich byłych studentek (lub jednym z nielicznych studentów). Jeśli tak, to chcę ci przekazać jeszcze jedną rzecz: mocno trzymam za ciebie kciuki, bo masz ogromny potencjał. Wielu z tłumaczy już będących na rynku przeszło dokładnie tę samą drogę. Większości nadal co jakiś czas przychodzi do głowy, czy nie poszukać bezpiecznego etatu. Ale niezależnie od tego, który kierunek wybierzesz, śpij spokojnie. Żadna decyzja nie musi być na zawsze. Jesteś młoda i naprawdę możesz popróbować różnych karier, różnych prac albo też podróży, jak pisałam. W końcu wcale nie trzeba od razu zaczynać zbierania na emeryturę.

A jak już wymyślisz, co robić po studiach tłumaczeniowych, przeczytaj mój artykuł o tym, jak mieć więcej energii do pracy 🙂

 

Share This