Jeszcze dwa, trzy lata temu na warszawskich salonach networkingowych królował elevator pitch. Jak wskazuje angielska nazwa jest to krótka autoreklama lub próba przedstawienia się, którą moglibyśmy wygłosić np. w windzie.

Wyobraź sobie, że wsiadasz do windy, a tam prezeska wielkiej korporacji, z którą od dawna chciałeś nawiązać kontakt. Tak się świetnie składa, że masz w głowie opracowany elevator pitch i wykorzystujesz ten unikalny moment, by go wygłosić. Prawdopodobne?

 

Kiedy elevator pitch ma sens?

 

Winda to oczywiście tylko przykład. Tego typu podsumowanie swojej działalności czy profilu zawodowego można wygłosić właściwie wszędzie. Dobrą okazją jest np. spotkanie networkingowe, które zaczyna się od rundy przedstawiania się. Wtedy każdy z obecnych ma zwykle minutę czy dwie na to, by opowiedzieć kilka słów o sobie.

Jednak używanie tej metody przedstawiania się w czasie networkingu na konferencjach czy eventach branżowych ma raczej niewielki sens. Zwłaszcza jeśli chcesz zbudować relacje, a w końcu to z nich bierze się rozwój biznesu.

A relacje biorą się z rozmowy…

… nie z autoreklamy czy wyuczonych formułek. Nadużywany elevator pitch staje się wydmuszką. Jeśli mówiąc o sobie, będziesz brzmieć jak typowy sprzedawca, możesz zrobić wrażenie odwrotne do zamierzonego. W budowaniu autentycznych relacji większy sens ma postawienie na rozmowę i poznanie drugiej strony.

 

Dlaczego elevator pitch nie sprawdza się w networkingu?

 

Pierwszy argument pojawił się już wyżej. Networking to rozmowa, nie seria autoprezentacji. Elevator pitch dobrze nadaje się do sytuacji, w których faktycznie mamy tylko minutę czy dwie i chcemy wycisnąć ten czas jak cytrynę.

Jednak rozmowa w przerwie na konferencji zwykle trwa znacznie dłużej niż jazda windą. Jeśli zaciekawisz rozmówcę, opowiadając o sobie, możesz mieć szansę rozwinąć temat: opowiedzieć o najciekawszych projektach, o kierunku, w którym się rozwijasz, ambicjach, sukcesach, przeszkodach.

Używając techniki elevator pitch łatwo też popaść w rutynę. W efekcie możesz brzmieć mało autentycznie i stracić szansę na nawiązanie obiecującej relacji biznesowej. Sztuczność i wyuczone formułki raczej się nie sprawdzą.

Elevator pitch jest z założenia zawsze taki sam. I jest to jedna z jego największych wad. Rozmowa może być dla ciebie okazją do wyczucia drugiej osoby, poznania jej biznesowych potrzeb, wsłuchania się w to, co mówi. Wykorzystaj to i przedstawiając się dopasuj komunikat do odbiorcy.

Jak lepiej wykorzystać wydarzenia networkingowe i nawiązywać głębsze relacje biznesowe?

Nie chodzi w końcu o rozdawanie wizytówek. Sposoby na networking z prawdziwego zdarzenia to temat webinarium, które odbędzie się w środę 1 sierpnia o godzinie 20:00. W rozmowie z Anią Lewoc i Jackiem Mikrutem odpowiem na całą masę pytań, również od słuchaczy. Ania i Jacek są częścią zespołu organizatorów Konferencji Tłumaczy 2018, patrzą więc na networking z nieco innej perspektywy. Sama jestem ciekawa, co z tej rozmowy wyniknie! Słyszałam też, że mają dla uczestników niespodziankę, ale póki co to pilnie strzeżona tajemnica.

Webinarium to dość niepowtarzalna okazja, żeby zgłębić temat networkingu i uzyskać od naszej trójki odpowiedzi na nurtujące cię pytania. To też pierwsze webinarium z moim udziałem, mam więc nadzieję, że weźmiesz w nim udział, posłuchasz, a potem dasz mi znać, jak było! Zapraszam, ucieszę się, jak będziesz 🙂

Jak wykorzystać elevator pitch do własnych celów?

To, że elevator pitch nie jest idealnym rozwiązaniem w networkingu i być może nie sprawdzi się poza światem start-upów i venture capital, nie znaczy, że nie możemy z niego skorzystać. Główną korzyścią elevator pitch jest to, że sam proces jego opracowywania zmusza do głębokich przemyśleń. Musisz zastanowić się, kim jesteś, co robisz, jaki problem rozwiązujesz, co cię wyróżnia. Proste, prawda?

A jednak wielu profesjonalistów na pytanie o zawód odpowiada jednym słowem. Dla freelancera własny „elevator pitch” niewiele różni się of profilu zawodowego, takiego jak np. na LinkedIn. Wiele biur tłumaczeń powie pewnie, że elevator pitch mają na stronie, w zakładce „O nas”. Jednak żeby zbudować nową relację biznesową trzeba czymś się wyróżnić, zaciekawić rozmówcę, odpowiedzieć na jego potrzeby. Albo dać się polubić – to zwykle najskuteczniejsza metoda. Jak to osiągnąć?

1. Przygotuj się

Usiądź z kartką papieru i długopisem. Zastanów się, jak byś się przedstawił, gdybyś znalazł się w windzie z Elonem Muskiem i koniecznie chciał współpracować ze SpaceX. Jeśli Elon Musk nie jest dla ciebie wymarzonym kontaktem biznesowym, wyobraź sobie kogokolwiek innego. Musi to być jednak ktoś, z kim naprawdę chciałbyś nawiązać relację biznesową. Nawet jeśli póki co nie ma na to szansy.

Spisz na kartce luźne hasła. Kim jesteś z zawodu? Co robisz? Z kim zwykle albo najchętniej pracujesz? Komu pomaga twoja firma? Jaki problem rozwiązujesz? Co cię wyróżnia? Zwykle to ostatnie pytanie sprawia ludziom najwięcej problemu. Tłumaczom często wydaje się, że takich jak oni jest bez liku. A przecież nie ma drugiej osoby z identycznym doświadczeniem, kombinacją językową, zasadami pracy, etyką, preferencjami co do zleceń.

Sytuacja wygląda tak samo w przypadku innych freelancerów, agencji czy firm. O ile nie kopiujesz cudzego modelu biznesowego od A do Z, to zawsze da się znaleźć coś, co cię wyróżnia. Zresztą, nawet w przypadku identycznego modelu biznesowego, twoją firmę wyróżniają ludzie, którzy w niej pracują, atmosfera pracy, zestaw klientów. Pogłówkuj, a znajdziesz odpowiedź na wszystkie powyższe pytania.

Na podstawie listy haseł z kartki przygotuj sobie wiele wersji własnego elevator pitch. Może to być jeden długi tekst, w którym używasz wszystkich haseł. Inną opcją jest wiele alternatywnych wersji jednego zdania, zaczynającego się np. od słowa „Jestem…” albo „Pracuję…”. Im więcej, tym lepiej, ale nie zmyślaj. Pisz o sobie szczerze.

2. Dostosuj komunikat do okazji i odbiorcy

Masz przed sobą na kartce cały zestaw opisujących cię haseł i warianty elevator pitch. Na konferencjach czy wydarzeniach networkingowych traktuj je jako zbiór, worek, z którego możesz, zależnie od sytuacji i rozmówcy, wyciągać pasujące elementy. Dzięki temu, że wszystkie one cię opisują, twoja wypowiedź będzie prawdziwa i szczera. Unikniesz za to wygłaszania sztampowej formułki, jaką jest często czysty elevator pitch.

Przed pójściem na konferencję możesz też na spokojnie zastanowić się, jakich ludzi na niej spotkasz i jeszcze raz przejrzeć listę opisujących cię haseł i wyróżników. Wyobraź sobie, że np. na Konferencji Tłumaczy spotykasz redaktora, korektora, tłumaczkę, dyrektora w firmie PR i szefową działu lokalizacji w dużej firmie technologicznej. Jak opowiesz o sobie każdej z tych osób?

3. Słuchaj

Często słuchanie daje w biznesie znacznie więcej niż mówienie. Z jednej strony słuchanie zdejmuje z ciebie ciężar prowadzenia rozmowy. Jeśli jesteś bardziej intro- niż ekstrawertyczny, możesz czuć się w tym swobodniej. Z drugiej strony słuchając aktywnie dostajesz od rozmówcy sporo informacji. Skup się i zapamiętaj je. Dzięki temu będzie ci znacznie łatwiej zagadać, gdy spotkacie się ponownie.

Alternatywne sposoby mówienia o sobie

Dobrą okazją do nawiązania nowych kontaktów biznesowych są też śniadania czy wieczory networkingowe. Takie mniej formalne okazje to dobry moment, by odejść od tradycyjnej formuły i spróbować czegoś nowego. Ale jak jeszcze możesz się przedstawiać?

1. Opowiadaj historie

Storytelling to względnie nowa technika marketingowa, o której w Polsce mówi się ostatnio coraz więcej. W tej metodzie chodzi o opowiadanie historii tak, by jednocześnie przedstawić swoją firmę lub siebie, wzbudzić w rozmówcy emocje i w miarę szybko nawiązać głębszą relację.

Jedną z największych zalet tej metody jest to, że większości z nas przychodzi ona naturalnie. Można ją też wyćwiczyć, bez obaw.  Ja sama bardzo często na pytanie o zawód opowiadam historię ze swojego dzieciństwa. Jako bardzo mała, może kilkuletnia dziewczynka, byłam absolutnie zakochana w „Alicji w Krainie Czarów”. Mama nagrała mi na kasetę piękną, starą wersję „Alicji”. Kiedy tylko mogłam, siadałam więc przed telewizorem, mama włączała film, a ja z pasją powtarzałam wszystko, co mówił lektor. Trochę jak dziś, kiedy w kabinie na konferencji powtarzam i przetwarzam to, co mówi się na scenie, tyle że teraz po polsku, angielsku i niemiecku.

To akurat bardzo prosta historia, która pokazuje początki moich zainteresowań, moje korzenie. Myślę, że każdy freelancer, każda firma ma historie godne opowiedzenia. Dlaczego nie wykorzystać ich w networkingu?

2. Zadawaj właściwe pytania

A właściwie przede wszystkim słuchaj. Pozwól rozmówcy zacząć, spytaj go, czym się zajmuje, gdzie pracuje. Wykorzystaj okazję i dowiedz się o nim jak najwięcej. Gdy usłyszysz coś, co może być punktem zaczepienia do dalszej rozmowy, dociekaj.

Zadając rozmówcy właściwe pytania nie tylko będziesz mógł przedstawić się w sposób dopasowany do rozmówcy, ale też trochę go poznasz. Dzięki temu może wyczujesz, czy jest to osoba, z którą chciałbyś współpracować i z którą znajdziesz wspólny język w biznesie.

Networking to umiejętność…

…, którą możesz ją wyćwiczyć. Im więcej okazji wykorzystujesz do networkingu, tym lepiej będzie ci wychodzić opowiadanie o sobie w autentyczny sposób. Dobrze więc regularnie bywać na wydarzeniach branżowych i na spotkaniach innych branż, z którymi współpracujesz. To na nich możesz ćwiczyć nawiązywanie nowych relacji, sprawdzać różne metody i wyciągać wnioski na przyszłość. Z czasem kontakty zaczną procentować.

Networking to temat-rzeka. Jeśli jednak masz zapamiętać z tego artykułu jedną rzecz, niech to będzie przygotowanie. I słuchanie. Czyli jednak dwie rzeczy, ale według mnie obie ważne. Elevator pitch to dobre narzędzie w odpowiednich okolicznościach. Jednak na konferencjach i eventach networkingowych znacznie lepiej sprawdzi się jego zoptymalizowana wersja, dopasowana do ciebie, odbiorcy i okazji.

Jeśli chcesz zgłębić temat nawiązywania relacji biznesowych, jeszcze raz zapraszam cię na webinarium pt. „Networking dla wszystkich”, który poprowadzę wraz z Anią Lewoc i Jackiem Mikrutem, organizatorami Konferencji Tłumaczy 2018. Będziemy rozmawiać o dobrych i złych praktykach, o korzyściach płynących z networkingu, relacjach w biznesie, ale też o tym, jak nauczyć się mówić o sobie. Webinarium to świetna okazja do zadawania pytań, więc jeśli masz wątpliwości lub nie za dobrze czujesz się w tym temacie, koniecznie weź udział.   Do usłyszenia na webinarium – w środę 1 sierpnia o godzinie 20:00!

Share This