ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Dobry czas dla kreatywnych

Rapid prototyping, innowacje, złote pomysły, start-upy – to teraz bardzo modne. Ale w rzeczywistości wdrażanie pomysłów łatwiej przychodzi jednostkom niż korporacjom, w których dobre pomysły często grzęzną w strukturze organizacyjnej i upadają, bo pracownikom nawet nie chce się przygotowywać business case’ów i marnować czasu na biurokrację. Tym bardziej, że nie wierzą, że ktoś ich za pomysł doceni. Adobe postanowiło unowocześnić firmowe podejście do innowacji i wyposażyło pracowników w „zestawy małego innowatora”.

Każda wielka firma ma swój początek w głowie człowieka. Jeśli pomysł jest dobry, przeradza się w sukces, a pomysłodawca coraz bardziej oddala się od innych ludzi z dobrymi pomysłami. Droga od pomysłu do jego realizacji okropnie się wydłuża. W każdym korpo wielu pracowników ma świetne pomysły, widzi proste rozwiązania pozornie trudnych problemów lub wie, jak sprawić, by klient był bardziej zadowolony. Tylko po co o tym mówić głośno? Pracownikom często brakuje poczucia sprawczości i posiadania choć ułamka władzy, które są niezbędne do tego, by chciało im się opowiadać o swoich pomysłach i dążyć do ich realizacji w ramach firmy, a nie szykować się do życia po korpo.
 
Adobe znalazło sposób na to, by odmienić ten trend. Po pierwsze firma od jakiegoś czasu odchodzi od sprzedaży oprogramowania w pudełkach i przerzuciła się na model abonamentu i oprogramowania w chmurze. To sprytne, bo znacznie rozkłada koszt oprogramowania dla firm. Ale to nie koniec zmian. Adobe postanowiło też zmienić kulturę firmy.
 
Jak opowiada Mark Randall, główny strateg Adobe, firma nie była zadowolona z tego, jaki procent projektów kończył się porażką. Chcieli by ten wskaźnik wzrósł, bo skoro tak wiele projektów odnosiło sukces, to widocznie Adobe podchodziło do innowacji zbyt ostrożnie. To kluczowe stwierdzenie, bo z natury nie chcemy odnosić porażek. Jesteśmy żądni sukcesu. Pragniemy zawsze móc pochwalić się spektakularnymi rezultatami i paraliżuje nas strach przed tym, że się nie powiedzie. Oczywiście to nie dotyczy wszystkich. Wynalazcy zwykle mają za sobą setki lub tysiące prób i błędów.
 
Ale wielkie firmy, korporacje do tej pory nie chciały porażek. Niesłusznie. Bo im więcej porażek w trakcie, tym większy sukces na końcu i tym żywsza, elastyczniejsza i bardziej dynamiczna organizacja. W tym celu Adobe stworzyło nowy produkt dla własnych pracowników – Adobe Kickbox. Niewielkie czerwone pudełko to klucz do wprowadzenia pomysłów pracowników w życie. Teoretycznie pudełko nie zawiera nic spektakularnego – kartki, ołówki, długopisy i kartę kredytową z limitem 1000 dolarów. To pozornie niewiele, raczej chodzi o to, by dać pracownikowi podstawowy budżet na sprawdzenie pomysłu – budżet, z którego nie musi się przed nikim rozliczać, nie musi zbierać faktur i paragonów.
 
W pudełku znajduje się też notatnik kiepskich pomysłów. Nie ma jego odpowiednika na dobre pomysły, bo każdy dobry pomysł rodzi się z wielu kiepskich. W ten sposób odblokowujemy kreatywność pracowników, bo nie boją się, że wymyślą coś głupiego. Pokazujemy, że warto wpaść na 100 głupich pomysłów, by uruchomić myślenie i za którymś razem wymyśleć coś cennego. Proces Adobe wygląda następująco:
 
1. Koncepcje 2. Pomysły 3. Poprawa 4. Badanie 5. Iteracja 6. Infiltracja
 
W skrócie proces to przejście od ogólnych założeń i tego, co nas motywuje, przez skonkretyzowanie pomysłu, udoskonalenie go, wdrożenie na bardzo podstawowym poziomie, dalsze próby, aż po pokazanie konkretnych danych i zdobycie poparcia „góry” dla swojego pomysłu. Trochę jak szukanie inwestora na spotkaniu z aniołami biznesu. Tylko w pigułce.
 
Co jest odkrywczego w podejściu Adobe? Przemawia do mnie włączenie emocji i zauważenie, że ludzie tworzą, bo jakiś problem ich dotyka, coś ich pasjonuje, intryguje. Nie dlatego, że ktoś im każe. Jeśli płacimy komuś, by miał świetne pomysły, to być może zamiast tysiąca pomysłów przyjdzie mu do głowy 10, a przypadkiem jeden z nich będzie udany. Ale prawdziwe koncepcje na wagę złota biorą się z ludzkich emocji.
 
O dziwo, Adobe Kickbox to nie ściśle chroniona tajemnica. Jeśli chcesz odnieść taki sukces jak oni, ściągnij sobie pakiecik ze strony i ruszaj do pracy. Bez obijania się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *