ŹRÓDŁO NOWEJ ENERGII

Wtorek, z pozoru dzień jak co dzień. Poprzedniego wieczoru kładę się spać w miarę wcześnie, przed 23. A jednak, gdy o 7 dzwoni budzik, mam ochotę wyrzucić telefon przez okno; zamiast tego przestawiam o pół godziny, bo czuję, że krótka drzemka nie pomoże. O 7.30 przestawiam na 8.00, a gdy budzę się po raz trzeci mam wyrzuty sumienia – do pierwszej pobudki spałam ponad 8 godzin, powinno w zupełności wystarczyć (standardowo 8 godzin to mój sposób na idealny sen).
Pierwsza myśl była taka, że pewnie znów chwyta mnie przeziębienie, bo taka ciepła ta zima, przyjazna nie tylko dla nas, ale i dla wszystkich bakterii i wirusów, które czują się teraz w Polsce jak pączki w maśle. Ale jednak nie, minęły dwa dni i to zdecydowanie nie było przeziębienie. Po prostu bardzo mało energii na dzień pełen wyzwań.

Też tak czasem masz? Niewyspanie i brak energii rano to problem, z którym na co dzień nie mam do czynienia, bo stosuję kilka sposobów, dzięki którym poranek zaczynam z dużą dawką mocy.
 
1. Odpowiedni sen
 
Proste, prawda? Łatwo się mówi, ale trudniej wprowadzić tę metodę w życie. Czy 8 godzin to idealna dawka snu? I tak, i nie. Dla wielu osób tak, ale ostatnio pojawiły się w mediach informacje, że to nawet trochę za dużo. Większości dorosłych osób w zupełności wystarczy 6 godzin, a 8 to już lekka rozpusta. Ale każdy ma inaczej. Kilka miesięcy temu na portalach, takich jak entrepreneur.com i mamstartup.pl pojawiły się hurtowo posty o tym, jakie proste triki wprowadzają ludzie sukcesu i czego możemy się z tego nauczyć. Nawet jedna z moich ulubionych blogerek w mojej branży opisała swój typowy dzień. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Codziennie wstaje 0 5.30 i kończy dzień około 23. Pracuje właściwie od samego rana do wieczora, ale dzieli swój dzień na mniejsze części. W ciągu dnia w jej grafiku od rana mieszczą się nawet ćwiczenia na siłowni. Impressive.
 
Tak mnie to zainspirowało, że zastanowiłam się: Hej, może marnuję te kilka godzin rano śpiąc do 7, zamiast, jak ludzie sukcesu, zamiast wstawać zanim zapieje kogut i mieć czas na dłuższą prasówkę, więcej konstruktywnych działań w ciągu dnia? Spróbowałam i wytrzymałam dwa dni. Byłam przez cały poranek ledwo żywa. Dlatego wszystkie rady, jakie czytanie w internecie (tak, na tym blogu też!) przesiejcie przez grube sito własnych cech, przyzwyczajeń i ograniczeń. Wstaję więc zwykle o 7.00, ale za to potem jestem sto razy bardziej wydajna i szybciej pracuję, niż gdybym wstała o świcie.
Znajdź więc porę i długość snu, które pasują do Ciebie, a potem się ich trzymaj.
 
2. Nie jedz przed snem
 
Im więcej zjesz, tym trudniej będzie Ci się spało, a organizm, zamiast odpoczywać, zajmie się trawieniem. Trawienie to wbrew pozorom bardzo energochłonny proces, tylko w ciągu dnia tak tego nie zauważamy. As simple as that.
 
3. Zjedz coś przed snem
 
Chwila! Czy to nie jest dokładne zaprzeczenie pkt. 2? Tak, ale! Niektórzy radzą zjeść coś małego i lekkiego tuż przed pójściem spać. Na przykład serek albo jogurt. Dlaczego? Dzięki temu przerwa między posiłkami nie jest aż tak długa. Jeśli jesz ostatni posiłek o 19, a wstajesz o 7.00, to między kolacją a śniadaniem upływa aż 12 godzin. Jak zjesz coś małego i lekkiego, rano będziesz mieć więcej energii, by wstać. Testuję od kilku dni.
 
4. Obudź się do fajnej melodii…
 
… i zostaw budzik/telefon daleko od łóżka. Wtedy przełączenie na drzemkę nie będzie takie proste.
 
5. Miej plan na kolejny dzień
 
Jeśli masz jasny harmonogram dnia, to nie ma powodu, by snuć wiele planów. Ale jeśli jak ja pracujesz jako wolny strzelec, to każdy dzień wygląda inaczej. Przekonałam się kilka razy, że zamiast rano wolę układać plan na kolejny dzień już wieczorem. A jeszcze lepiej mi, gdy mam plan na cały tydzień, wtedy poszczególne zadania układają się w większą całość. Z planem spisanym na kartce (np. w formie mapy myśli, tak to wygląda na moim biurku) możesz spokojnie oczyścić umysł i odpłynąć.
 
6. Zacznij od najfajniejszego zadania
 
O planie na kolejny dzień mówi punkt 5, ale jaki plan jest dobry? Najlepiej taki, w którym rano najpierw zajmujesz się czymś fajnym, ciekawym i przyjemnym, a potem zaraz przechodzisz do najtrudniejszych zadań. Wtedy po przebudzeniu wiesz, że czeka Cię pozytywne wyzwanie i aż chce się wstawać.
 
7. Zjedz śniadanie. Królewskie
 
Ok, może nie naprawdę królewskie, ale porządne i zdrowe. Co to znaczy? Mniej chleba, więcej konkretnych wartości, czyli owoców, warzyw, białka i „zdrowego tłuszczu”, np. w nabiale. U mnie ostatnio króluje jogurt grecki z granolą, łyżeczką kakao i miodem.
 
8. Dostosuj się do swojego rytmu
 
Co to znaczy? To znaczy, że trzeba słuchać siebie. Jeżeli najlepiej czujesz się, gdy wstajesz o 9.00, to tak rób i pracuj do późna, nie przejmuj się tym, że „według magazynu Forbes ludzie sukcesu wstają o świcie”. O tym, czy osiągniesz sukces, decydujesz Ty sama, a nie autorzy artykułów.
 
9. Niech Cię budzi słońce
 
Mówiąc krótko, śpij przy odsłoniętych zasłonach/roletach/żaluzjach. Słońce to najlepszy motywator. Gorzej, gdy masz okna od północy albo mieszkasz w Polsce (a pewnie tak właśnie jest). Zimą z tym słońcem gorzej. Gdy w listopadzie i grudniu budziłam się przy odsłoniętych oknach, za którymi codziennie rano nie dość, że ciemno, to jeszcze pochmurnie, szczerze wątpiłam w sens wygrzebywania się z łóżka. Poważnie, czekam niecierpliwie na wiosnę.
 
10. Nie pij
 
Lampka wina, żeby się dobrze zasypiało? Daruj sobie. Będziesz spać niespokojnie, bo organizm skupi się na trawieniu alkoholu. A to oznacza mniej energii i chęci do wstania o poranku.
 
A teraz przepis na wykorzystanie powyższych porad: weź je wszystkie w garść i przesiej bez grube sito własnych ograniczeń, przyzwyczajeń, upodobań. A potem wybierz jedną rzecz, którą możesz wprowadzić, bo dobrze brzmi i pasuje właśnie do Ciebie. Każde spotkanie z dobrym szkoleniowcem kończy się pytaniem: „Co z tego szkolenia zabierzesz z sobą?”. Pomyśl i wybierz.
Plus pocieszenie. Skoro dziś piątek, to jutro sobota i… wcale nie musisz wstawać tak wcześnie. Obyś za to obudziła się z większą mocą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Najlepiej zaczynać od dzisiaj 🙂

  • michal pisze:

    dobre teraz mobilizacja forma ciala i umyslu ;0

  • Glebogryzarka pisze:

    Po prostu zwolnij. Świat się nie zawali, jak zwolnisz. Choć tak się może wydawać. Ale to tylko złudzenie. Zrozumienie tego wymaga… no podeszłego wieku 😉

    Organizm jest niczym bateria (bynajmniej nie Duracell) – ile dziś zużyjesz, tyle jutro trzeba odtworzyć i jeszcze zaczerpnąć ze swojego Skarbca. To tak jak prawo zachowania energii. Tak samo jak nie da się wyspać na zapas.

  • google egypt pisze:

    Greetings! Very useful advice in this particular
    article! It’s the little changes that will make the most important changes.
    Thanks for sharing!

  • Because of this I selected to offer you a confidence enhance in addition to
    weight reduction hypnosis.

  • I’ll right away snatch your rss feed as I can’t to
    find your email subscription link or newsletter service.
    Do you’ve any? Please let me know in order that I may subscribe.
    Thanks.

  • Why visitors still make use of to read news papers when in this technological world everything is existing on net?

  • Il gagne mais ne peut célébrer longuement sa victoire car
    Edge l’attaque.

  • Nice information, many thanks to the author. It is incomprehensible to me now, but in general, the usefulness and significance is overwhelming. Thanks again and good luck!